Zmiana polityki prywatności

Drogi Użytkowniku,

Chcielibyśmy poinformować, że zaktualizowaliśmy naszą Politykę prywatności. W dokumencie tym wyjaśniamy w sposób przejrzysty i bezpośredni jakie informacje zbieramy i dlaczego to robimy.

Nowe zapisy w Polityce prywatności wynikają z konieczności dostosowania naszych działań oraz dokumentacji do nowych wymagań europejskiego Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych (RODO), które będzie stosowane od 25 maja 2018 r.

Informujemy jednocześnie, że nie zmieniamy niczego w aktualnych ustawieniach ani sposobie przetwarzania danych. Ulepszamy natomiast opis naszych procedur i dokładniej wyjaśniamy, jak przetwarzamy Twoje dane osobowe oraz jakie prawa przysługują naszym użytkownikom.

Zapraszamy Cię do zapoznania się ze zmienioną Polityką prywatności.

Close GDPR info

Extra Świecie

Imieniny obchodzą:

Jarosław, Marek
  • rozproszone chmury
    Dzisiaj:
    23°C / 16°C
  • lekkie zachmurzenie
    Jutro:
    25°C / 13°C
  • słabe opady deszczu
    Pojutrze:
    15°C / 9°C

Starosta świecki miał lepkie ręce. Przypłacił to samobójstwem

Andrzej Pudrzyński
8 kwietnia, 07:17
Brał łapówki i przywłaszczał sobie publiczne pieniądze. Starosta świecki Stanisław Krawczyk potrzeby finansowe miał ogromne. Mimo tego i niemałej pensji, ciągle tonął w długach.
Stanisław Krawczyk był częstym gościem na salach rozpraw. Zwykle kończyło sie na łagodnych wyrokach
Fot. 123RF

Stanisław Krawczyk został starostą powiatu świeckiego w listopadzie 1932 r. W maju 1936 r. wojewoda nagle odwołał go ze stanowiska i mianował radcą w Urzędzie Wojewódzkim w Toruniu (stolicy ówczesnego województwa pomorskiego).

Zaledwie po kilku dniach urzędowania w Toruniu, Krawczyk „na własną prośbę” został zwolniony z administracji państwowej, a urząd wojewódzki wytoczył mu dochodzenia karno-administracyjne – pisał „Dziennik Bydgoski” 22 listopada 1936 r.

„Grzecznościowe” pożyczki dla pana dyrektora

Stanisław Krawczyk miał wtedy 48 lat. Pochodził z Małopolski, służył w Legionach Polskich, był kapitanem rezerwy, z wykształcenia prawnikiem.
Nie był kryształową postacią, ale miał wpływowych protektorów. Jako dyrektor Kasy Chorych w Poznaniu brał od właścicieli aptek i lekarzy „grzecznościowe” pożyczki - w sumie 25 tys. zł. Za łapownictwo został skazany na 5 miesięcy więzienia. Odwołał się od wyroku. W międzyczasie objęła go amnestia i sprawę umorzono.

W Poznaniu nie miał już czego szukać, ale pomogli mu koledzy z rządzącego obozu sanacyjnego. Dostał posadę starosty świeckiego. Pojawiwszy się w Świeciu, Krawczyk dobrał się do publicznych pieniędzy.

Sezamie, otwórz się!

Wypłacał sobie sowite diety za rzekome wyjazdy służbowe, pobierał zaliczki z kasy starostwa, brał pieniądze z funduszy ubezpieczeniowych. W sumie uzbierało się tego blisko 10 tys. zł (dla porównania, niewykwalifikowany robotnik zarabiał wtedy ok. 50-60 zł miesięcznie, wykwalifikowany ok. 100-120 zł, a nauczyciel gimnazjum ok. 300 zł).

Dochodzenie potwierdziło podejrzenia urzędu wojewódzkiego. Rozprawa odbyła się w grudniu 1936 r. w Sądzie Okręgowym w Grudziądzu.

Artykuł z „Dziennika Bydgoskiego”, 15 grudnia 1936 r.

Krawczyk bronił się, twierdząc, że nie brał tych pieniędzy dla siebie. Wprawdzie przyznał się do problemów finansowych, wynikających z nieudanych inwestycji, m.in. w firmie wydawniczej, ale przekonywał, że środki z kasy powiatowej nie powędrowały do jego kieszeni. Miał je przeznaczyć na sfinansowanie kampanii Bezpartyjnego Bloku Współpracy z Rządem w wyborach samorządowych w 1934 r.

Dostał polecenie od wojewody, żeby wybory wygrać za wszelką cenę, ale nie otrzymał na to potrzebnych środków. Wpadł więc na pomysł, by pokryć koszty z kasy powiatu. Wojewoda stanowczo zaprzeczał. Argumentował, że odwołał starostę ze Świecia do Torunia, bo dostał informację o jego malwersacjach, a zaraz potem powiadomił prokuraturę.

Dwa wyroki i śmierć

Co tak naprawdę stało za tym, ze skończyła się dobra passa Stanisława Krawczyka, tego prawdopodobnie nigdy się już nie dowiemy. Zresztą nie miał specjalnych powodów do narzekań. Sąd w Grudziądzu nie uznał go winnym defraudacji, a jedynie tego, że działał na szkodę interesu publicznego. Wyrok nie był surowy – 10 miesięcy w zawieszeniu na 3 lata.

Stanisław Krawczyk wyjechał do Warszawy, gdzie od kilku miesięcy utrzymywał się z dziennikarstwa, jak twierdził w sądzie.

Dobra passa już się jednak dla niego skończyła. Po apelacji prokuratury, w marcu 1937 r. sąd w Poznaniu uznał, że Krawczyk jest winny przywłaszczenia sobie pieniędzy. Dostał 2 lata więzienia i 5 lat pozbawienia praw publicznych, co zamykało mu drogę do stanowisk urzędniczych nawet po wyjściu z odsiadki.
  
W lutym 1938 r. do drzwi mieszkania byłego starosty świeckiego w Warszawie zapukali policjanci, aby odstawić go do więzienia. Kiedy wchodzili do środka, strzelił do siebie z rewolweru. Zmarł w drodze do szpitala.

a [dot] pudrzynskiatextraswiecie [dot] pl

Dodaj komentarz

Filtrowany HTML

  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Filtered words will be replaced with the filtered version of the word.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <blockquote> <br> <cite> <code> <dd> <div> <dl> <dt> <em> <li> <ol> <p> <span> <strong> <ul>
    Allowed Style properties: text-align, text-decoration

Czysty tekst

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Filtered words will be replaced with the filtered version of the word.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
CAPTCHA
To pytanie sprawdza czy jesteś człowiekiem i zapobiega wysyłaniu spamu.
Redakcja portalu extraswiecie.pl nie odpowiada za treści zamieszczanych przez czytelników komentarzy, zastrzegając sobie jednocześnie prawo do ich moderowania oraz kasowania w przypadkach ewidentnego naruszania prawa lub dobrych obyczajów. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyliście opinię, która łamie prawo lub dobry obyczaj, powiadomcie nas: redakcja@extraswiecie.pl lub użyjcie przycisku Zgłoś komentarz