Zmiana polityki prywatności

Drogi Użytkowniku,

Chcielibyśmy poinformować, że zaktualizowaliśmy naszą Politykę prywatności. W dokumencie tym wyjaśniamy w sposób przejrzysty i bezpośredni jakie informacje zbieramy i dlaczego to robimy.

Nowe zapisy w Polityce prywatności wynikają z konieczności dostosowania naszych działań oraz dokumentacji do nowych wymagań europejskiego Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych (RODO), które będzie stosowane od 25 maja 2018 r.

Informujemy jednocześnie, że nie zmieniamy niczego w aktualnych ustawieniach ani sposobie przetwarzania danych. Ulepszamy natomiast opis naszych procedur i dokładniej wyjaśniamy, jak przetwarzamy Twoje dane osobowe oraz jakie prawa przysługują naszym użytkownikom.

Zapraszamy Cię do zapoznania się ze zmienioną Polityką prywatności.

Close GDPR info

Extra Świecie

Imieniny obchodzą:

Bogdan, Józef, Marek

Waleczni jak Wardzińscy. Wojenne losy bohaterskich braci spod Bukowca

Przemysław Krzyżanowski
25 lutego, 20:22
Druga wojna światowa odcisnęła swoje piętno niemal na każdej polskiej rodzinie. Nie inaczej było z rodziną Wardzińskich z Korytowa koło Bukowca. Aż czterech z sześciu braci służyło w wojsku polskim, a potem w angielskim.
Po lewej Henryk, a po prawej Zygmunt Wardziński
Fot. archiwum Henryka Wardzińskiego

Najstarszym z braci był Witold, który nie zdecydował się na opuszczenie rodzinnego domu i pozostał przy matce opiekując się nią aż do końca wojny. Także Edward nie podjął służby wojskowej i ostatecznie wyemigrował do Australii. Pozostali czterej – Franciszek, Erazm, Henryk i Zygmunt - zaciągnęli się do wojska, aby walczyć z Niemcami. Przedstawiamy sylwetki dwóch pierwszych z nich. O burzliwych losach dwóch kolejnych napiszemy wkrótce.

Śmierć we Francji

Latem 1939 r. Franciszek służył w stopniu sierżanta w Szkole Podchorążych w Grudziądzu. Tuż przed wybuchem wojny odbywał ze swoją jednostką manewry, jednak wraz z oddziałem musiał powrócić do Poznania i został oddelegowany do 62. Pułku Piechoty z Bydgoszczy. Stamtąd skierowano go do Przemyśla, gdzie tworzono, jak wspomina jego brat Henryk, specjalny oddział mający być zaczątkiem nowego pułku. Nic z tego nie wyszło, a Franciszek po obronie Warszawy, jako jeniec wojenny, trafił do Poznania.

Franciszek Wardziński

Zwolniony z obozu uciekł do Francji. Podczas kampanii francuskiej walczył pod dowództwem generała Ducha, a bezpośrednio pod rozkazami pułkownika  Ziętkiewicza w dywizji grenadierów. Jego jednostka poniosła ogromne straty osobowe wynoszące aż 40 proc., a sam Franciszek zginął 18 czerwca, tuż przed ogłoszeniem kapitulacji Francji. Za męstwo został odznaczony Virtuti Militari oraz francuskim Croix de Guerre.

Franciszka pochowano na cmentarzu we Francji, wspólnie z żołnierzami francuskimi i niemieckimi. W 1963 r. szczątki Polaków ekshumowano i przeniesiono na nowe miejsce na cmentarzu w Auberive sur Suippes, gdzie spoczywa kilkuset polskich żołnierzy poległych na obydwu wojnach światowych.

Erazm, czyli Eric

Drugim z walecznych braci był Erazm, czyli Eric dla Anglików. Służył w lotnictwie w stopniu porucznika. W Polsce ukończył pierwszy rok szkoły lotniczej w Dęblinie, jednak nie mógł kontynuować nauki z powodu wybuchu wojny. Korzystając z możliwości i pomocy brata Franciszka uciekł do Francji, a następnie do Anglii, gdzie skierowano go do RAF, czyli Królewskich Sił Powietrznych.

Kiedy utworzono polskie dywizjony lotnicze, Erazm trafił najpierw w styczniu 1941 r. do polskiej szkoły instruktorów lotnictwa (jednym z kolegów – uczniów Erica był angielski pilot, który w bardzo krótkim czasie, bo po 20 latach służby został marszałkiem lotnictwa), aby później walczyć, chociaż krótko (sierpień – wrzesień 1941), w słynnym Dywizjonie 303.

Potem służył także w polskich dywizjonach 302, 306 i 308. Brał udział w słynnej bitwie o Anglię oraz nalotach na kontynent od 1945 r. Podczas jednej z akcji został zestrzelony i przebywał w niemieckim obozie jenieckim od 20 marca do 21 kwietnia, kiedy został oswobodzony i powrócił do Anglii.

Medale za waleczność

Wśród licznych medali i nagród, jakie otrzymał, trzeba wymienić przede wszystkim order Virtuti Militari, trzy Krzyże Walecznych, Krzyż Zasług z Mieczami oraz odznaczenia brytyjskie, w tym Air Force Medal, przyznawany za czyn lub czyny męstwa w trackie lotu, jednak nie związane bezpośrednio z walką, a także holenderskie.

Po zakończeniu wojny, Erazm Wardziński pracował jako jeden z pilotów Red Arrows, grupy lotnictwa akrobatycznego. Był również osobą odpowiedzialną za kontakty przedstawicieli firm angielskich z radzieckimi przedsiębiorstwami, ponieważ znał biegle rosyjski i dysponował własnym biurem w Moskwie.

redakcjaatextraswiecie [dot] pl

Komentarze (2)

Dobra historia. Takich trzeba nam więcej. Warto takich bohaterów upamiętniać nie tylko tekstami ale np. nazwami ulic w Bukowcu. Dziękuję autorowi za przedstawienie tych faktów. Nie znałem tej historii. Bardzo cenna lekcja. Rzetelny materiał. 

Odpowiedzi: 0

Bardzo dobra lekcja Historii powiedziałabym Bohaterowie z Korytowa świetny artykuł. Proszę o wjecej takich lekcji

Odpowiedzi: 0

Dodaj komentarz

Filtrowany HTML

  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Filtered words will be replaced with the filtered version of the word.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <blockquote> <br> <cite> <code> <dd> <div> <dl> <dt> <em> <li> <ol> <p> <span> <strong> <ul>
    Allowed Style properties: text-align, text-decoration

Czysty tekst

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Filtered words will be replaced with the filtered version of the word.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
CAPTCHA
To pytanie sprawdza czy jesteś człowiekiem i zapobiega wysyłaniu spamu.
Redakcja portalu extraswiecie.pl nie odpowiada za treści zamieszczanych przez czytelników komentarzy, zastrzegając sobie jednocześnie prawo do ich moderowania oraz kasowania w przypadkach ewidentnego naruszania prawa lub dobrych obyczajów. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyliście opinię, która łamie prawo lub dobry obyczaj, powiadomcie nas: redakcja@extraswiecie.pl lub użyjcie przycisku Zgłoś komentarz