Zmiana polityki prywatności

Drogi Użytkowniku,

Chcielibyśmy poinformować, że zaktualizowaliśmy naszą Politykę prywatności. W dokumencie tym wyjaśniamy w sposób przejrzysty i bezpośredni jakie informacje zbieramy i dlaczego to robimy.

Nowe zapisy w Polityce prywatności wynikają z konieczności dostosowania naszych działań oraz dokumentacji do nowych wymagań europejskiego Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych (RODO), które będzie stosowane od 25 maja 2018 r.

Informujemy jednocześnie, że nie zmieniamy niczego w aktualnych ustawieniach ani sposobie przetwarzania danych. Ulepszamy natomiast opis naszych procedur i dokładniej wyjaśniamy, jak przetwarzamy Twoje dane osobowe oraz jakie prawa przysługują naszym użytkownikom.

Zapraszamy Cię do zapoznania się ze zmienioną Polityką prywatności.

Close GDPR info

Extra Świecie

Imieniny obchodzą:

Ada, Aleksander, Dagmara

Która z 22 par wygra nagrodę wartą 750 zł? Rozpoczynamy głosowanie!

red
27 października, 19:27

A więc zaczynamy! O północy 28 października rozpoczyna się SMS-owe głosowanie na Extra Parę. Potrwa do 10 listopada do godz. 23.59. Następnego dnia okaże się, kto wygrał nagrodę.

Cztery z 22 par, które uczestniczą w konkursie
Fot. nadesłane

REKLAMA

Wśród osób, które przesłały swoje zgłoszenia do 24 października Czytelnicy wybiorą na podstawie opublikowanych zdjęć i opisów najsympatyczniejszą parę.

Głosowanie będzie odbywało się za pomocą SMS-ów (koszt 2,46 zł z VAT). Wyniki podamy 11 listopada.

Nagrodą jest pakiet o wartości 750 zł, w skład którego wchodzą kolacja, śniadanie, zabiegi SPA, nieograniczony dostęp do basenu, kompleksu saun i jacuzzi w hotelu Hanza Pałac w Rulewie.

Prezentujemy 22 pary, które prezentowaliśmy przez ostatnie tygodnie na portalu. Poniżej także dane do głosowania przypisane do każdej z nich.
REKLAMA

Wioleta Stopa z Łyskowa i Radosław Czaplewski z Drzycimia

Oto, co napisali o historii swojego związku:

Historia naszej miłości zaczęła się w... łóżku, a dokładniej w łóżku szpitalnym. Studentka pielęgniarstwa odbywająca praktyki w szpitalu i pacjent chorujący na serce. I tu wydawałoby się, że zaczną się kłopoty, bo serce to przecież ważna sprawa.

Los sprawił jednak, że zaczął się nowy rozdział naszego życia z sercowymi rozterkami w tle - zakochaliśmy się w sobie! Na początku, jeszcze na oddziale, wymieniliśmy się numerami telefonów. Już wtedy zauważyliśmy, że dążymy do wspólnych rozmów i przyjemnie jest zobaczyć się choćby na chwilę. Pierwsze randki zaczęły się bardzo szybko i mimo dzielącej nas pewnej odległości były bardzo regularne.

Jesteśmy ze sobą prawie dwa lata, a było już nam dane przeżyć czas rozłąki spowodowany wyjazdami służbowymi. Był to czas próby i wielkiej tęsknoty, a następnie wielkiego szczęścia podczas powrotów.

Po 6 miesiącach znajomości postanowiliśmy się zaręczyć i podjąć decyzję o wspólnym życiu. Pobierzemy się we wrześniu już za rok, a od sierpnia tego roku mieszkamy razem. Póki co jesteśmy szczęśliwi i nie pozwolimy, by ktokolwiek lub cokolwiek zniszczyło to, co zaczęliśmy budować.
REKLAMA

Alina i Grzegorz Kulczyk z Ostrowitego

To była Miłość od pierwszego wejrzenia... – piszą Alina i Grzegorz. - Nasza znajomość zaczęła się latem 2009 r. Poznaliśmy się dzięki wspólnym znajomym i tak zostało do dziś. Zaczęło się zwyczajnie - telefony, SMS-y, odwiedziny: ciasto, kawa i długie rozmowy o wszystkim i o niczym. Przez cały czas byliśmy jak papużki nierozłączki. W Wigilię 2012 r. nastał czas na zaręczyny. Godnie przeżyte narzeczeństwo nauczyło nas patrzeć na siebie, jako na osoby, a nie na ciała, nauczyło nas sztuki rozmawiania ze sobą i rozwiązywania problemów, a przede wszystkim szczerości. Dlatego 22 października 2016 r. pobraliśmy się, a 27 lipca tego roku doczekaliśmy się przecudownej córeczki Blanki.
REKLAMA

Beata i Henryk Owczarek (Grudziądz/Warlubie)

 

Poznali się na letniej potańcówce i od 12 lat są razem. Od 5 lat w związku małżeńskim. Beata i Henryk przysłali uroczy tekst:

Nie ma słów, by opisać, co do Ciebie czuję,
Nie ma rzeczy na świecie, która mogłaby Cię zastąpić.
Mój mąż, przyjaciel, ojciec naszego wspaniałego syna.
Zawsze stawia dobro inych przed swoim.
Kocham i nigdy nie przestanę.
REKLAMA

Agnieszka i Robert Bocian ze Świecia

Historia naszej miłości zaczęła się 10 lat temu w autobusie PKS. Robert dojeżdżał do liceum w Świeciu, a ja do gimnazjum w Jeżewie. Dzięki temu zawsze mogłam liczyć na miejsce siedzące haha. Przez wiele lat spotykaliśmy się tylko w weekendy z racji dziennych studiów, najpierw Roberta, a potem moich. Nie przeszkodziło to jednak uczuciu, dzięki któremu w grudniu 2015 r. Robert odważył się poprosić o moją rękę. Dwa miesiące temu stanęliśmy na ślubnym kobiercu i planujemy powiększenie rodziny oraz długie szczęśliwe życie co najmniej w trójkę. Kocham mojego męża za to, jaki jest opiekuńczy i nieprzewidywalny i chociaż czasami denerwuje mnie, jak nikt inny, to nie zamieniłabym Go na nikogo innego.
REKLAMA

Paulina Szyszkowska-Majkowska i Andrzej Majkowski ze Świecia

Nasza historia była trochę inna od wszystkich – piszą Paulina i Andrzej. - Wraz z moim przyszłym mężem poznaliśmy się na Facebooku. Dokładnie 21 grudnia. Byłam w rozterce, a on był wtedy w Irlandii i nie mogliśmy się spotkać, aby porozmawiać. Pisaliśmy dość długo, bo aż do kwietnia i wtedy do mnie przyleciał... To był piękny czas. Po kilku miesiącach mi się oświadczył, a 10 sierpnia 2019 r. wzięliśmy ślub. Teraz spodziewamy się dziecka. Kocham mojego męża za jego wady i zalety, po prostu za to, że jest. Nie da się wyrazić miłości słowami. Długo by pisać o naszych randkach, poznaniu się oraz wielkiej miłości.
REKLAMA

 Sylwia Chomicz z Nowej Wsi i Marcin Korynt z Kwidzyna

 Jesteśmy razem od ponad roku. Zaręczyliśmy się w kwietniu tego roku. Ja pochodzę z Kwidzyna, a wybranka mojego życia jest z Nowej Wsi. Częste rozłąki ze względu na moją pracę - jestem kierowcą zawodowym - utwierdzają nas w naszej wielkiej miłości. Poznaliśmy się przez internet 5 lat temu i do tej pory uważamy, że był to szczęśliwy zbieg okoliczności, że trafiliśmy na siebie.
REKLAMA

Dorota Warchoł i Adrian Bober ze Świecia

Poznaliśmy się w szkole. Jesteśmy razem od roku. Bardzo go za wszystko kocham, za to że jest, kiedy go potrzebuje i za to że jest najwspanialszy na świecie.
REKLAMA

Klaudia Juszczak z Sulnowa i Mateusz Sokołowski ze Świecia

Historia naszej miłości zaczęła się w dość nietypowym miejscu, a konkretnie w kościele – wspominają Klaudia i Mateusz. - Poznaliśmy się na początku 2016 r., wymieniliśmy się spojrzeniami, a po krótkim czasie odnaleźliśmy się na portalu społecznościowym. Wymieniliśmy się numerami telefonów i tak się zaczęła nasza miłość połączona przez kościół. Po miesiącu znajomości zostaliśmy oficjalnie parą. Jesteśmy razem ponad 3 lata. Od 4 miesięcy jesteśmy zaręczeni i mieszkamy wspólnie.
REKLAMA

Monika Dela z Drzycimia i Arkadiusz Kuchczyński z Nowego Jaszcza

Poznaliśmy się ok 15 lat temu przez… SMS. Po dwóch latach rozstania, każdy poszedł w świat, ale miłość i tęsknota pozostały. 13 października minie 8 rocznica, jak jesteśmy znowu razem. 28 grudnia 2019 r. pobieramy się w Osiu. Również tego dnia będzie chrzest naszej córki Emmy Sary, która ma obecnie 2 miesiące. Mieszkamy w Niemczech, ale mamy dom w Polsce.
REKLAMA

 Anna Pozorska z Laskowic i Piotr Ćwikliński z Tczewa

Poznaliśmy się zupełnie przypadkiem przez portal społecznościowy. Dzieliło nas 100 km. Ja pochodzę z okolic Laskowic Pomorskich, a Piotr z Tczewa. Na początku było ciężko z powodu odległości. Zdecydowaliśmy że, któreś z nas powinno się przeprowadzić albo ja, albo on. Wypadło na mnie i tak już jesteśmy razem 5 lat. 13 września 2019 r., jak to mówią, w pechowy piątek, Piotr poprosił mnie o rękę. I tak zostaliśmy narzeczeństwem.
REKLAMA

Katarzyna i Paweł Lamparscy ze Świecia

Wyjeżdżając na obczyznę, nie myślałam, że spotkam miłość swojego życia! Poznaliśmy się w Szkocji, gdzie mężczyźni chodzą w spódnicach, whisky ma tu swój początek, a Wikingowie koniec. Jesteśmy razem 4 lata. Po ślubie minął roczek. Kocham go jak wariatka. Mimo że dzieli nas cała Polska ktoś tam na górze chciał, byśmy się poznali i byli razem. Pochodzę z Podkarpacia z bardzo małej wioski niedaleko Jasła, gdzie bardzo chętnie wracam. Mąż jest ze Świecia, które bardzo lubię odwiedzać, bo to mój drugi dom.
REKLAMA

 Kamila Wróbel i Damian Gaweł z Bagniewka

Historia naszej miłości zaczęła się od jego małego braciszka. Niby było pełno problemów, a z nim czułam się w innym świecie. Teraz, już po zaręczynach, również nasze małe szczęście jest w drodze. Jesteśmy już ze sobą rok. W grudniu planujemy ślub i chcemy dalej spędzać ze sobą każdą chwilę. Kocham go za każdą chwilę spędzoną z nim. Za każde nieprzespane noce i te gorsze dni. Nie wyobrażam życia bez niego.
REKLAMA

Agata i Grzegorz Simson z Nowego

Nasza historia zaczęła się w październiku 2012 r. Poznaliśmy się na portalu randkowym. Pisaliśmy że sobą, ale szybko zdecydowaliśmy się spotkać. Pierwsze spotkanie odbyło się w grudziądzkiej Alfie przy fontannie. Na tym spotkaniu zaiskrzyło i zaczęliśmy się regularnie spotykać.

Wszystko potoczyło się bardzo szybko. Zakochaliśmy się w sobie i zaczęliśmy planować wspólną przyszłość. Wiedzieliśmy, że pasujemy do siebie i się kochamy. Po niecałych 3 miesiącach Grzesiu mi się oświadczył. Ustaliliśmy że 14 czerwca 2014 r. weźmiemy ślub. Jednak bardzo nam się spieszyło i stwierdziliśmy że nie musimy tak długo czekać i wzięliśmy najpierw ślub cywilny 15 czerwca 2013 r.

Jesteśmy małżeństwem już 5 lat, a właściwie 6 lat. Owocem naszej miłości jest dwójka dzieci. Nasze latorośle to 3-letni Mikołaj i 1,5 roczna Marysia. Mamy wspaniałą rodzinę i do szczęścia nic więcej nam już nie brakuje.
REKLAMA

Dorota Tutlewska ze Świecia i Irek Mikołajczyk z Gruczna

Kocham go całym sercem, bo zawsze mogę na niego liczyć w zdrowiu i w chorobie. Jest moim szczęściem i nie wyobrażam sobie życia bez niego!

Milena Jakimowicz i Paweł Sumiński ze Świecia

Poznaliśmy się prawie 5 lat temu i od tamtego momentu jesteśmy ze sobą dzień w dzień razem. Nie wyobrażam sobie dnia bez Niego!  Budzić się z Nim i zasypiać z Nim to spełnienie marzeń. A wszystko zaczęło się od imprezy, na którą poszliśmy osobno i od jednego spojrzenia w oczy. Od pierwszej chwili przeszły mnie dreszcze wiedziałam, że to Ten Jedyny. Przetańczyliśmy ostatnią godzinę imprezy i w tej krótkiej chwili stałam się dla Niego „Jedynym Światem”. Odprowadzając mnie do domu ani razu nie puścił mi dłoni.

Do dziś często odwiedzamy ten klub. Mam sentyment do tego miejsca, lubię tam wracać i bawić się tak, jak za pierwszym razem  W końcu to tutaj stałam się dla kogoś „szaro-złotą drogą". Przeszliśmy przez burze gniewu i problemy ze zdrowiem, ale to nas nie osłabiło. To dało nam siłę, by móc rozprostować skrzydła i „starać się uwierzyć w to, że trzeba przeżyć”. „A to nie takie łatwe być dla kogoś Światłem jednym i jedynym w samym środku zimy”. Kocham go za wszystko.
REKLAMA

Klaudia Kuchczyńska z Czerska Świeckiego i Wojciech Opolski z Jeżewa

Kocha się za nic. Nie istnieje żaden powód do miłości - chciałoby się powiedzieć. Kocham Wojtka za to, że pokochał mnie taką, jaką jestem z każdą moja wadą. W jego ramionach i kiedy jest obok mnie czuję się bezpieczna. Kocham Go za to że jest. Jesteśmy razem od 4 miesięcy i oboje twierdzimy, że to są najwspanialsze 4 miesiące w naszym życiu i wiemy, że na tych 4 miesiącach się nie skończy, że nasza miłość jest wieczna i że chcemy być tylko Razem.

Poznaliśmy się przypadkiem, mimo że mijaliśmy się bardzo często. To był najwspanialszy przypadek, jaki mógł nam się przydarzyć. Już na pierwszym spotkaniu oboje wiedzieliśmy, że to jest to, że to jest miłość. Ja wiedziałam, że kocham Wojtka, a Wojtek wiedział, że kocha mnie.

Mimo że nasze pierwsze spotkanie nie należało do najlepszych to wiedzieliśmy, że pokochaliśmy się. Jesteśmy przykładem prawdziwej miłości mimo różnicy wieku, bo jeśli ktoś kogoś kocha to wiek nie jest przeszkodą do miłości.

Nie wyobrażamy sobie życia bez siebie, codziennie musimy się widzieć, inaczej czujemy pustkę w sobie. Czasami pokłócimy się o jakieś bzdury, ale za chwilę się godzimy i to jest piękne. Potrafimy sobie wybaczyć wszystko, bo wiemy, że bez tej drugiej osoby byśmy nie istnieli. Oboje posłuchaliśmy głosu serca, a teraz jesteśmy dla siebie całym światem. Kochamy się za charakter, a nie za wygląd, bo ciało się starzeje i pojawiają się zmarszczki, ale charakter się nie zmieni nigdy.

„Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.”
Antoine de Saint-Exupéry „Mały Książę”
REKLAMA

Katarzyna i Wojciech Czerniawscy Gdańsk/Świecie

Bardzo długo zastanawiałam się, czy wysłać zgłoszenie do konkursu, bo jednak żyjemy w czasach, gdzie często świadomie, bądź nieświadomie narażamy się na opinię innych ludzi, które mogą być skrajnie różne... Ale w temacie miłości nie ma miejsca na wstyd. Nie wstydzę się tego, że kocham i jestem kochana.

Poznaliśmy się jedenaście lat temu w Gdańsku, gdzie przyjechałam zaraz po ukończeniu liceum, do pierwszej w życiu pracy na czas wakacji i tak już zostałam w Trójmieście na stałe. Tutaj oboje mieszkamy, pracujemy, a odpoczywamy właśnie w Świeciu, moim rodzinnym mieście, gdzie są moi bliscy. Kocham Go za to, że nie muszę się wstydzić naturalności oraz za to, że poranną kawę możemy wypić razem, zaraz po przebudzeniu bez zbędnego makijażu... Że mogę być przy nim po prostu sobą...

A on za co mnie kocha? Mam nadzieję, że kocha mnie pomimo wszystko, mimo moich wad, bo Miłość to sztuka kompromisu, której cały czas się uczę...Tyle albo aż tyle o Nas :-).

Martyna Mykowska z Jędrzejewa i Dawid Malinowski z Grupy

Nasza historia nie różni się szczególnie od innych. Poznaliśmy się ponad 6 lat temu przez internet. Początkowo myśleliśmy że będzie to kolejna luźna znajomość, lecz tym razem coś między nami zaiskrzyło. Po kilku dniach zdecydowaliśmy się spotkać. Pierwsze spotkanie było czymś niezapomnianym. Po nim oboje wiedzieliśmy, że na tym się nie skończy.

Po pewnym czasie zaczęliśmy ze sobą chodzić i coraz więcej się spotykać. Były chwile miłe i dobre, ale też smutne i trudne, jednak przetrwaliśmy. Oboje możemy na siebie nawzajem liczyć, potrafimy się dogadać nawet w trudnych chwilach, a każdy konflikt rozwiązujemy na bieżąco. Jesteśmy dla siebie nie tylko partnerami, ale i najlepszymi przyjaciółmi. Kochamy się za to, jacy jesteśmy, akceptując jednocześnie swoje wady. W czerwcu się zaręczyliśmy i planujemy dalszą wspólną przyszłość. Wiemy, że nic nas nie rozdzieli.
REKLAMA

Malwina Han i Damian Raniszewski z Gawrońca

Poznaliśmy się w kościele podczas przygotowań do sakramentu bierzmowania. Wspólne zainteresowania i podobne poczucie humoru zaowocowały przyjaźnią, która w szybkim tempie przekształciła się w miłość. Jesteśmy razem od ponad 4 lat, a od ponad roku jesteśmy szczęśliwymi rodzicami. Kochamy się przede wszystkim za to, że rozumiemy się bez słów, podzielamy swoje zainteresowania i wspólnie się rozwijamy. Mimo iż czasami zdarzają się kłótnie, nie wyobrażam sobie dnia bez jego uśmiechu, żartów i czułości. W przyszłym roku rozpoczniemy kolejny etap życia przypieczętowany sakramentalnym „tak”.

Patrycja Góra i Patryk Ostrowski ze Świecia

Jesteśmy parą od pół roku. Poznaliśmy się w nocy w klubie na imprezie 31 marca 2019 r. Była to miłość od pierwszego wejrzenia, mimo późnej godziny i paru promili w organizmie :) Po trzech miesiącach nastąpiły huczne zaręczyny, a zaraz potem wspólne mieszkanie. Tworzymy zgraną, pełną optymizmu i szaleństwa parę. Kocham go za to, że zawsze mam jego wsparcie w każdej sytuacji i jest przy mnie wtedy, kiedy go potrzebuję, mimo tego, że jego zamiłowanie do ochotniczej straży pożarnej zawsze będzie na pierwszym miejscu. Tak oto Pysio i Pysia tworzą idealną i zdrową relację miłosną, czekając na jej wspólny owoc:).

Monika i Mateusz Osowiccy ze Świecia

Razem z Mateuszem poznaliśmy się na Facebooku. Jesteśmy razem już 7 lat. Mamy piękną córkę, która ma 4 latka i ma na imię Lena. Jesteśmy 4 miesiące po ślubie. Kocham mojego męża za to, jaki jest. Słowami nie da się często opisać uczucia, jakie czujemy do drugiej osoby, bo jest ono tak silne, że nie znamy słów na określenie tego...

Joanna Cwalina ze Świecia i Tomasz Szczepan z Bydgoszczy

Poznaliśmy się przypadkiem w 2008 r. Wspólny znajomy zorganizował imprezę, wpadliśmy sobie wtedy w oko, zatańczyliśmy razem. Jednak nie mogliśmy być razem. Nasze drogi się rozeszły, ale każde zawsze miło wspominało to spotkanie. Po paru latach odnaleźliśmy się na portalu społecznościowym. Zaczęło się od rozmów, ciągle byliśmy „na telefonach”. Tomek był w Londynie, ja w Polsce, wiec nie było możliwości, żeby się spotykać jak normalne pary na randkach. Od czasu do czasu Tomek przylatywał do Polski, później już był nawet co 2 tygodnie w Polsce, tylko żeby się zobaczyć na weekend. 

W końcu zdecydowaliśmy, że czas zrobić krok do przodu i zamieszkać razem. Tomek wrócił z emigracji, czym mi zaimponował, ponieważ nie była to łatwa decyzja. Ale siła miłości przeważyła. 

Nasz związek to wielka miłość, przyjaźń i partnerstwo. Razem możemy góry przenosić. 

Kocham Tomka za jego cierpliwość do mnie i moich pomysłów. Wiem, że zawsze mogę na niego liczyć i czuję się przy Nim bezpieczna. 

Kocham Asię za to, że jest przy mnie zawsze, że mnie popycha do przodu, żebym był lepszy w tym, co robię. Ona jest taka mądra (nie zawsze:-) i lubię jej słuchać. 

Mamy oboje wielka pasję do gotowania, podróży i ogromną miłość do zwierząt. Od 6 lat jesteśmy razem.

Aby wziąć udział w głosowaniu, wyślij pod numer 72480 SMS o treści TYP.EP.X w miejsce X wpisując symbol oznaczający wybraną opcję. Koszt wysłania SMSa to 2.46 zł z VAT-em.

Głosowanie rozpoczyna się 28 października o północy i potrwa do 10 listopada do godz. 23.59.

Do pobrania: