Wczoraj informowaliśmy o inwestorze z Trójmiasta, który zamierza wznowić produkcję piwa w starym browarze oraz otworzyć dyskotekę. Niestety, to tylko żart z okazji prima aprilis, co wielu Czytelników szybko wyłapało, chociaż były też osoby mające nadzieję, że jest to prawda.
Póki co, nieruchomość przy ul. Nadbrzeżnej nadal czeka na inwestora.
- Nie ulega wątpliwości, że remont będzie bardzo kosztowny - mówi Wiesław Ratkowski, kierownik wydziału budownictwa i architektury Urzędu Miejskiego w Świeciu. - Nie chodzi tylko o samą kubaturę. Bardzo istotne jest to, że budynek podlega ochronie konserwatorskiej.
To oznacza cała masę dodatkowych uzgodnień i korzystanie z zatwierdzonych materiałów budowlanych.
Oczywiście renowacja starych budynków często przynosi fenomenalne efekty, ale jest też bardzo droga. Inwestorzy decydują się na to tylko wtedy, gdy mają pewność, że te nakłady się zwrócą.
Wśród tych, którzy oczami wyobraźni już bawili się w nowej dyskotece, pewnie nie zabrakło Czytelników pamiętających imprezy w Grocie, która w połowie lat 80. i na początku 90. przeżywała okres świetności. Wtedy lokal należał do Powszechnej Spółdzielni Spożywców Społem.
Pomieszczenia znajdowały się na dwóch kondygnacjach. W sali na górze można było coś przekąsić, a w piwnicy organizowano dyskoteki.
W piątki i soboty, gdy organizowano dyskoteki, lokal był czynny od godz. 15.00 do 24.00, w pozostałe dni zamykano go trzy godziny wcześniej.
W latach 90. PSS Społem zaczęła przeżywać kłopoty. Spółdzielnia nie wytrzymywała konkurencji ze strony prywatnych handlowców.
Lokale Społem, gdzie mieściły się sklepy, kawiarnie i restauracje dzierżawiono lub sprzedawano. Grota trafiła do prywatnego najemcy. Wkrótce potem lokal przestał istnieć. Zachował się jednak we wspomnieniach wielu mieszkańców, którzy bawili się tam na przełomie lat 80. i 90.
- Czekamy na Wasze opinie na Facebooku. Kliknij i bądź na bieżąco.

Komentarze (0)