Zmiana polityki prywatności

Drogi Użytkowniku,

Chcielibyśmy poinformować, że zaktualizowaliśmy naszą Politykę prywatności. W dokumencie tym wyjaśniamy w sposób przejrzysty i bezpośredni jakie informacje zbieramy i dlaczego to robimy.

Nowe zapisy w Polityce prywatności wynikają z konieczności dostosowania naszych działań oraz dokumentacji do nowych wymagań europejskiego Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych (RODO), które będzie stosowane od 25 maja 2018 r.

Informujemy jednocześnie, że nie zmieniamy niczego w aktualnych ustawieniach ani sposobie przetwarzania danych. Ulepszamy natomiast opis naszych procedur i dokładniej wyjaśniamy, jak przetwarzamy Twoje dane osobowe oraz jakie prawa przysługują naszym użytkownikom.

Zapraszamy Cię do zapoznania się ze zmienioną Polityką prywatności.

Close GDPR info

Extra Świecie

Imieniny obchodzą:

Juliusz, Jan, Magdalena

Nawiedzony dom i skarb sprzed tysiąca lat. A wszystko to w jednej wsi [zdjęcia]

Andrzej Pudrzyński
2 kwietnia, 21:32
Niemal każda wieś ma swoją historię, ciekawostki i tajemnice. Ale nie każda ma kronikarzy, którzy je pozbierają i utrwalą dla potomnych. Topolinek takiego kronikarza ma.
Marek Wojciekiewicz z córką Pauliną, która opracowała graficznie album „Topolinek”
Fot. nadesłane

Niewielki, liczący raptem 150 mieszkańców Topolinek, położony niedaleko Gruczna, kilkanaście kilometrów od Świecia, przed laty uwiódł Marka Wojciekiewicza, fotoreportera „Expressu Bydgoskiego”.

Zbudował tu dom i przeniósł się z Bydgoszczy razem z żoną, synem i córką. Urządzał plenery fotograficzne w urokliwych, porośniętych lasami parowach i na nadwiślańskich łąkach. Fotografował przyrodę, ludzi, stare ewangelickie cmentarze i menonickie chaty. Zbierał i zapisywał autentyczne historie i legendy opowiadane przez starszych mieszkańców.

Projekt Topolinek

Owocem tych zainteresowań był wydany w 2010 r. na płycie CD album fotograficzny, który rozdał mieszkańcom Topolinka.

- Spodobał się, więc pomyślałem o jego papierowej wersji. Rozszerzonej, bo przez ostatnie dziesięć lat wiele się w naszej wsi wydarzyło – mówi Marek Wojciekiewicz.

W planach jest już drugie wydanie, wzbogacone o zdjęcia archiwalne z opisami okoliczności, w których zostały zrobione

Dzięki wsparciu OKSiR-u w Świeciu i trzech miejscowych przedsiębiorców udało się wydrukować kilkadziesiąt egzemplarzy. Większość trafiła do rąk autorów zdjęć zamieszczonych albumie „Topolinek” i osób które przyczyniły się do jego powstania.

- W planach jest już drugie wydanie, wzbogacone o zdjęcia archiwalne z opisami okoliczności, w których zostały zrobione – zapowiada Marek Wojciekiewicz.

Wydawcą jest nieformalna grupa mieszkańców działająca pod nazwą Projekt Topolinek. Grupa ma już na swoim koncie wydanie trzech płyt muzycznych i organizację kilku imprez promujących wieś i okolice.

Dom Józefa

Wiele wsi ma swoje legendy, także te mroczne. Ma ją również Topolinek. W albumie znajdziemy tekst o tzw. domu Józefa.

Budowę swojego domu w Topolinku Józef Wojciechowski skończył w 1950 r., tuż przed tragiczną śmiercią pod kołami tramwaju w Poznaniu. Już za życia mieszkańcy wsi podejrzewali go o konszachty z diabłem. Może dlatego, że był zaradniejszy i przezorniejszy od sąsiadów.

W domu ukrył pod tynkiem instalację elektryczną i telefoniczną. I to na 17 lat przed elektryfikacja wsi! Nie mówiąc o telefonach, które w ogóle były wtedy w sferze marzeń. Intrygująca przezorność czy nadludzka wiedza?  

Wielokrotnie widzieli, jak wstrzymywał zegary, poruszał rodzinnymi portretami, a swój postawił na sztorc na stole. Kładł się obok żywych w łóżkach. Nie widzieli go, ale czuli jego ciężar

Za życia rzekomo widywano go w dwóch miejscach jednocześnie. Twierdzono, że miał dwie dusze. Po śmierci dusza Józefa podobno nie mogła zaznać spokoju. Miała to być kara za to, że zbudował go z cegły kościoła ewangelickiego, który stał w Grucznie w miejscu obecnej remizy.

Późniejsi mieszkańcy domu utrzymywali, że Józef szeleścił i tupał na strychu, gdy jego ciało już spoczęło w grobie. Wielokrotnie widzieli, jak wstrzymywał zegary, poruszał rodzinnymi portretami, a swój postawił na sztorc na stole. Kładł się obok żywych w łóżkach. Nie widzieli go, ale czuli jego ciężar. Włączał światło, dzwonił kieliszkami w kredensie.

Podobno Józef Wojciechowski za życia ukrył skarb w ścianie domu lub ogrodzie. Nikt go do tej pory nie odkrył. A przynajmniej nikt o tym nie słyszał.

Skarb na polu

Z Topolinkiem wiążą się również zupełnie nowe, za to realne, naukowe odkrycia. Dotyczą… skarbu.

Prowadzone w ostatnich dwóch latach poszukiwania pod nadzorem Wojciecha Siwiaka doprowadziły do okrycia skarbu, który około X w. ukryto na polu w pobliżu wzgórza Talerzyk, gdzie tysiąc lat temu wznosił się gród.

Eksploratorzy z Bydgoskiego Stowarzyszenia Miłośników Historii „Łuczniczka” zaopatrzeni w urządzenia do poszukiwania metalu i stosowne zezwolenia odkopali 78 srebrnych przedmiotów, 59 fragmentów monet, 40 artefaktów z żelaza i brązu oraz licznych fragmentów wczesnośredniowiecznej ceramiki.

Całość trafi do zbiorów Muzeum Okręgowego w Bydgoszczy.

Album przybliża nam obrazy świąt, obrzędów religijnych, a przede wszystkim codzienność mieszkańców Topolinka na tle jego krajobrazów i pór roku. Można pozazdrościć tej niewielkiej wsi tak bogatej dokumentacji oraz zintegrowanej w tak dużym stopniu społeczności – pisze we wstępie do publikacji Jadwiga Luterek-Cholewska, współautorka świetnego „Bedekera gruczeńskiego”.

a [dot] pudrzynskiatextraswiecie [dot] pl


Wybrane zdjęcia z albumu „Topolinek” w galerii poniżej.

Dodaj komentarz

Filtrowany HTML

  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Filtered words will be replaced with the filtered version of the word.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <blockquote> <br> <cite> <code> <dd> <div> <dl> <dt> <em> <li> <ol> <p> <span> <strong> <ul>
    Allowed Style properties: text-align, text-decoration

Czysty tekst

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Filtered words will be replaced with the filtered version of the word.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
CAPTCHA
To pytanie sprawdza czy jesteś człowiekiem i zapobiega wysyłaniu spamu.
Redakcja portalu extraswiecie.pl nie odpowiada za treści zamieszczanych przez czytelników komentarzy, zastrzegając sobie jednocześnie prawo do ich moderowania oraz kasowania w przypadkach ewidentnego naruszania prawa lub dobrych obyczajów. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyliście opinię, która łamie prawo lub dobry obyczaj, powiadomcie nas: redakcja@extraswiecie.pl lub użyjcie przycisku Zgłoś komentarz