Wszystko zaczęło się od komunikatu o intensywnych opadach na południu i w centrum kraju. Według scenariusza dobowe sumy deszczu sięgały 25-45 litrów na metr kwadratowy, a nasiąknięta ziemia nie była już w stanie przyjmować kolejnych opadów.
Poziom Wisły szybko rósł, a wodowskazy w Toruniu i Fordonie miały wskazywać przekroczenie stanów alarmowych.
Fala zmierzała w stronę powiatu
Fala wezbraniowa osiągnęła kulminację w rejonie Torunia i w ciągu 24-36 godzin miała dotrzeć do powiatów świeckiego, chełmińskiego i grudziądzkiego. Sytuację dodatkowo komplikował silny północny wiatr, który mógł wywołać cofkę i zwiększyć napór wody na wały.


Starosta powołał Powiatowy Zespół Zarządzania Kryzysowego. Do gmin przekazano polecenie uruchomienia własnych zespołów, a służby zaczęły sprawdzać dostępne siły, sprzęt, magazyny oraz liczbę strażaków OSP pozostających w gotowości.
Kontrole wałów prowadzono na terenie gmin Pruszcz, Świecie, Dragacz i Nowe. Oceniano stan zabezpieczeń, wskazywano miejsca wymagające szczególnego nadzoru i sprawdzano możliwości szybkiego reagowania.
Sztab stracił łączność
Wtedy scenariusz przyniósł kolejny problem. W starostwie pojawiły się zakłócenia łączności radiowej i krótkotrwałe zaniki zasilania. Istniało ryzyko odcięcia budynku od prądu nawet na 72 godziny. Stanowisko kierowania przeniesiono więc do siedziby Komendy Powiatowej PSP w Świeciu. Był to sprawdzian obiegu informacji i działania w warunkach awarii infrastruktury.
Napięcie wzrosło jeszcze bardziej, gdy zespół otrzymał informację o możliwym sabotażu obiektów hydrologicznych na terenie gmin Lniano, Osie i Drzycim. Policja, strażacy ochotnicy i pracownicy zarządzania kryzysowego sprawdzili wytypowane miejsca.
Podejrzenie sabotażu
W młynie w Zgorzałym Moście koło Jakubowa natrafiono na przedmiot przypominający ładunek wybuchowy. Po zakończeniu działań potwierdzono, że był to ładunek pozorowany - kolejny element rozbudowanego scenariusza.
Ćwiczenia "Wisła-26", prowadzone w powiecie świeckim, są częścią szerzej zakrojonej akcji wojewódzkiej "Zorza-26". Kolejny dzień ćwiczeń w środę.
Uczestniczą w nich samorządy, policja, PSP, OSP, inspekcje sanitarna i weterynaryjna, Powiatowy Zarząd Dróg oraz pracownicy starostwa. Manewry przygotowywano od wielu miesięcy, między innymi na podstawie doświadczeń z powodzi, która nawiedziła Polskę w 2024 roku.

