Chociaż od zakończenia II wojny światowej minęło ponad 80 lat, podczas prac ziemnych wciąż znajdowane są niewybuchy i niewypały. Niedawno na takie znalezisko natrafiono w czasie wykopów prowadzonych przy świeckiej farze. W minioną środę z podobnego powodu wstrzymano prace na Małym Blankuszu.
Jednym z zadań przewidzianych w harmonogramie rewitalizacji tego urokliwego miejsca w centrum osiedla Marianki jest pogłębienie zbiornika. Właśnie tym zajmowała się ekipa, gdy natrafiła na pocisk.
- Zauważono go podczas załadunku wydobytej ziemi. Zaprzestano dalszych wykopów i powiadomiono policję oraz Urząd Miejski w Świeciu - mówi Jacek Kliczykowski, prezes Zakładu Usług Komunalnych w Świeciu, prowadzącego tę inwestycję.
Wkrótce na miejscu pojawili się saperzy z Chełmna, którzy zabezpieczyli znalezisko. Nie ma jednak pewności, czy była to jedyna tego typu pamiątka po II wojnie światowej ukryta na dnie zbiornika.
- Ponieważ jesteśmy dopiero na początku pogłębiania Małego Blankusza, złożyłem wniosek o sprawdzenie zbiornika pod kątem obecności podobnych przedmiotów – mówi Jacek Kliczykowski. – Wolimy dmuchać na zimne.
Podczas prac budowlanych w świeckiej farze natrafiono na pocisk dużego kalibru [zdjęcia]
Zaskakującego odkrycia dokonała dziś ekipa budowlana prowadząca prace przy murach świeckiej fary. Zaledwie metr od kościoła leżał pocisk z czasów drugiej wojny światowej.
Zakład nie pracował, bo natrafiono na fragment pocisku
Przedsiębiorstwo Eko-Wisła z Sulnówka zajmuje się unieszkodliwianiem odpadów, ale z pewnością nie takich. Po znalezieniu fragmentu pocisku wezwano saperów.

