- Motocyklowa brać po raz kolejny udowodniła, że tworzy autentyczną wspólnotę, która potrafi dbać o swoich członków - podkreśla Adam Arczyński, prezes Watahy, stowarzyszenia które zorganizowało sobotni piknik w Kozłowie.
W czasie tego wydarzenia zbierano pieniądze na długą i kosztowną rehabilitację Anny Widery, która w sierpniu uległa wypadkowi. W okolicy Trzeciewca kierujący samochodem osobowym wymusił pierwszeństwo.
Jadąco prawidłowo 29-latka ze Świecia nie miała żadnych szans na ucieczkę. Kobieta doznała licznych urazów m.in. głowy i miednicy. Trafiła do bydgoskiego szpitala w stanie ciężkim i przeszła skomplikowane, wielogodzinne operacje.
Do puszek trafiło łącznie 16 545 zł. Były to zarówno pieniądze z licytacji, jak i datki składane przez uczestników tego wydarzenia.
- Wielu motocyklistów wpadło tylko na chwilę, żeby zjeść ciepłą grochówkę, za którą potrafili nierzadko włożyć do puszki 200 zł i jechali dalej – mówi Adam Arczyński.
Organizatorzy szacują, że ostateczna suma przekroczy 20 tys. zł. O ile? Okaże się za tydzień.
- Do zlicytowania są jeszcze dwa vouchery i koncert zespołu The Bends, który wystąpi w miejscu wskazanym przez osobę, która wygra tę licytację – tłumaczy prezes Watahy. - Ponadto nasz dźwiękowiec zadeklarował, że swoje wynagrodzenie wpłaci na rzecz Ani. Datek chce złożyć także zespół SOR.

