Gminna Przychodnia w Nowem mieści się w zabytkowym budynku. Część gabinetów znajduje się na piętrze, a część na poziomie piwnicy. Aby się do nich dostać, trzeba pokonać wąskie i dość strome schody. Stanowią one poważną przeszkodę dla osób starszych oraz mających trudności z poruszaniem się.
Za kilka tygodni problem powinien przejść do historii. Dobiegają końca prace związane z montażem zewnętrznej windy.
- Budynek podlega ochronie konserwatorskiej, dlatego wszystkie rozwiązania musiały uzyskać akceptację konserwatora. W zasadzie od początku w grę wchodziła tylko winda zewnętrzna – wyjaśnia Leokadia Rembiasz-Szenrok, dyrektor Gminnej Przychodni w Nowem.
Takie rozwiązanie ma przynajmniej dwie zalety. Po pierwsze, nie wymaga ingerencji w zabytkową konstrukcję budynku. Po drugie, winda nie zajmuje cennej powierzchni użytkowej wewnątrz przychodni. Koszt inwestycji ma wynieść około 700 tys. zł.
- Nieco ponad 200 tys. zł stanowi dotacja z Ministerstwa Zdrowia. Pozostała część to środki własne przychodni - mówi Leokadia Rembiasz-Szenrok.
Prace związane z montażem windy mają zakończyć się jeszcze w październiku.

