Reklama
Reklama
Reklama

Co stanie się z czwórką pogorzelców z ulicy Długiej?

Na razie osoby, które zdołały wydostać się z płonącego domu przy ul. Długiej w Nowem, przebywają u rodzin lub znajomych. Co będzie dalej?
W pożarze zginęły dwie osoby, a cztery straciły dach nad głową / Fot. Jan Plit
Reklama

Jak już informowaliśmy, w wyniku pożaru, do którego doszło w minioną niedzielę, wszyscy mieszkańcy domu przy ul. Długiej w Nowem stracili dach nad głową. Dwie osoby, prawdopodobnie kobieta i mężczyzna (obydwa ciała były całkowicie zwęglone), zginęły w mieszkaniu na piętrze, gdzie pojawił się ogień. Policja nadal prowadzi śledztwo pod nadzorem prokuratora w sprawie przyczyny pożaru.

Z budynku jeszcze przed przyjazdem straży pożarnej ewakuowały się cztery osoby zajmujące trzy lokale. Nie nadają się one do zamieszkania. Na razie korzystają z gościnności rodzin lub znajomych.

Dwóm rodzinom gmina zaproponowała lokale zastępcze. Mają być gotowe za kilkanaście dni.

- Mieszkańcy muszą się zastanowić, czy je przyjmą, czy też będą szukać czegoś innego na własną rękę - mówi Zbigniew Lorkowski, zastępca burmistrza Nowego. - Są to mieszkania wycofane ze sprzedaży. Nie są w złym stanie, wymagają jednak odświeżenia i założenia liczników - dodaje.

Na razie nie wiadomo, gdzie zamieszka samotny mężczyzna z budynku przy ul. Długiej. Miejsko-Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Nowem jest z nim w kontakcie i deklaruje dalszą pomoc.

a.bartniak@extraswiecie.pl

Udostępnij

Wybrane dla Ciebie

Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors