19 października 2018 r. około godz. 18.00. Przejście dla pieszych na ul. Wojska Polskiego niedaleko skrzyżowania z ul. Laskowicką w Świeciu. Kiedy na pasy wchodzi 76-letni mężczyzna, dwa samochody zatrzymują się, aby przepuścić pieszego.
Kierowcy trzeciego auta, forda galaxy, tak się spieszyło, że postanowił przejechać. Za kierownicą siedział 34-letni mieszkaniec powiatu białogardzkiego (województwo zachodniopomorskie). 76-letnim mężczyzną, w którego z dużą siłą uderzył jego rozpędzony samochód, był Zbysław Budzyński, znany i ceniony przewodnik PTTK w Świeciu, działacz społeczny, inicjator licznych akcji turystycznych, krajoznawczych i historycznych.
REKLAMA
Zbysław Budzyński trafił na oddział neurochirurgii szpitala w Grudziądzu. Miał pogruchotane kości czaszki i poważny uraz mózgu. Utrzymywany był w śpiączce farmakologicznej, z której już się nie wybudził. Zmarł 28 października 2018 r.
9 stycznia br. Sąd Rejonowy w Świeciu skazał sprawcę wypadku na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata. Dodatkowo orzekł utratę prawa jazdy na trzy lata oraz nakazał wpłacenie 2 tys. zł na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym i pokrycie kosztów sądowych. Jako okoliczność łagodzącą przyjęto skruchę oskarżonego.
- Podczas rozprawy podszedł do rodziny i przeprosił nas za to, co zrobił – mówi Michał Budzyński, syn Zbysława. - Powiedziałem mu kilka gorzkich słów. Ani my, ani prokuratura nie zamierzamy się jednak odwoływać od wyroku. Dodatkową karą dla niego jest to, że przez resztę swoich dni będzie musiał żyć ze świadomością, że z jego winy zginął człowiek, mój ojciec.