Chwile grozy w SP nr 8. Dziewczyna, która brała udział w pobiciu pielęgniarek, chciała podciąć sobie żyły

W szkole huczy od plotek. Niektórzy mówią, że ósmoklasistkę znaleziono leżącą w toalecie w kałuży krwi. Dyrektor zaprzecza tym sensacjom, choć przyznaje, że faktycznie miał miejsce niepokojący incydent.

sp8

REKLAMA

Do zdarzenia, które zelektryzowało uczniów i nauczycieli Szkoły Podstawowej nr 8 w Świeciu, doszło w miniony piątek. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, w czasie dużej przerwy 14-latka miała się okaleczyć. Wcześniej wysłała do różnych osób SMS-y z informacją, że podetnie sobie żyły. Uczniowie, którzy byli świadkami tego zajścia, natychmiast powiadomi o sprawie nauczycieli.

- Prawdę mówiąc, tego dnia nie powinno być jej już w szkole - mówi Sylwester Gmys, dyrektor SP nr 8 w Świeciu. - Sąd wydał decyzję o umieszczeniu jej w ośrodku szkolno-wychowawczym. Nie mam pojęcia, dlaczego rodzice jeszcze jej tam nie zawieźli. Demonstracja, którą zrobiła w szkole, była aktem sprzeciwu wobec decyzji sądu.
REKLAMA

Co właściwe zrobiła sobie ósmoklasistka? O tym dyrektor mówi dość oględnie.

- Nieprawdą są opowieści o kałuży krwi. Były tylko niewielkie ślady krwi na podłodze. Nic więcej. Lekarz pogotowia, które osobiście wezwałem, po krótkiej interwencji odjechał. Nie było potrzeby hospitalizowania uczennicy.

14-latka od dłuższego czasu sprawia kłopoty wychowawcze. To właśnie ona brała udział w głośnej ucieczce z Wojewódzkiego Szpitala dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Świeciu, do której doszło w czasie świąt Bożego Narodzenia. Jej 15-letni kolega, aby zdobyć klucze do drzwi wyjściowych, pobił dwie pielęgniarki (pisaliśmy o tym w Extra Świecie, patrz teksty poniżej).

a.bartniak@extraswiecie.pl
REKLAMA



Udostępnij

Wybrane dla Ciebie

Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors