W sobotę tuż przed godz. 19.00 Dariusz Dończyk potwierdził w rozmowie z portalem Extra Świecia, że o godz. 21.00, zgodnie z planem, rozpoczyna się kolejna impreza w jego pubie. Miała być muzyka elektroniczna, otwarty parkiet do tańczenia i bar z piwem.
- Kilkanaście minut po zakończeniu naszej rozmowy, przed lokalem zaczęły pojawiać się pierwsze policyjne radiowozy. W sumie zjechało kilkunastu funkcjonariuszy ze Świecia i Bydgoszczy – relacjonuje właściciel Pixel House.
Policjanci obstawili wejście do lokalu i oświadczyli, że nie będą nikogo wpuszczać do środka, bo impreza jest nielegalna. Powoływali się na nakaz sanepidu, który Dariusz Dończyk dostał podczas interwencji 30 stycznia, wzywający do natychmiastowego zamknięcia lokalu w obawie o życie i zdrowie gości.
REKLAMA
Zaplanowana na wczoraj impreza nie odbyła się. Większość osób, powiadomiona już o tym wcześniej, nie fatygowała się nawet na ul. Wojska Polskiego w Przechowie na godz. 21.00.
Na profilu facebookowym pubu pojawił się w sobotę wieczorem post:
Z wielką przykrością informujemy, że państwo policyjne PIS-uaru zablokowało nam wejście do clubu. Nie mamy na to żadnego wpływu, nic nie jesteśmy w stanie zrobić, tak działają bezprawnie w całej Polsce.
Postępowanie w sprawie imprezy z 30 stycznia, zakończonej interwencją policji i sanepidu, prowadzi Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Bydgoszczy. Na razie nie wiadomo czy ukaże finansowo Dariusza Dończyka, a jeśli tak, to jak wysoka będzie grzywna (może wynieść nawet 30 tys. zł).
REKLAMA
Jak pisaliśmy 6 lutego, śledztwo wszczęła też Prokuratura Rejonowa w Świeciu.
- Dotyczy ono zorganizowania imprezy zagrażającej życiu i zdrowiu uczestników w czasie obowiązujących obostrzeń sanitarnych związanych z epidemią Covid -19 - wyjaśnia Piotr Głowacki, zastępca prokuratora rejonowego w Świeciu.
Śledztwo toczy się z art. 165 ar.1 pkt. 1 kodeksu karnego. Stanowi on m.in., że kto sprowadza niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia wielu osób powodując zagrożenie epidemiologiczne lub szerzenie się choroby zakaźnej podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat.