O tym, że w Pomorskiej Fabryce Mebli Klose w Nowem źle się dzieje pisaliśmy już na początku 2023 r. Ostatnie lata przyniosły kryzys w branży meblarskiej. Firma popadła w długi.
Ratunkiem przed roszczeniami wierzycieli było postępowanie sanacyjne, bo w jego trakcie zostają one zawieszone.
Mimo to nowskiej fabryki nie udało się wyprowadzić na prostą. W marcu ubiegłego roku ogłoszono upadłość spółki.
Niektórzy pracownicy już wcześniej poszukali sobie innego zajęcia, bo mieli dość zaległości w wypłatach, które i tak były na poziomie najniższej krajowej.
Ostatecznie w fabryce mebli w Nowem wypowiedzenia otrzymało 120 osób. Na odprawy i inne należne pobory musieli jednak poczekać. Dostali je dopiero kilka tygodni temu.
Część pracowników przeszła na świadczenia przedemerytalne lub emerytalne. Na początku grudnia 21 osób było zarejestrowanych w urzędzie pracy.
Spośród nich 19 to osoby powyżej 50. roku życia. Łącznie przez cały okres zarejestrowanych było w sumie 32 byłych pracowników fabryki w Nowem - wyjaśnia Karolina Kasica, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Nowem.
W gminie Świecie największe zwolnienia przeprowadzono w zakładzie Viskase w Sulnowie (dawniej Darmex), produkującym osłonki do wędlin, o czym już informowaliśmy w Extra Świecie. Do końca września ubiegłego roku wypowiedzenia wręczono wszystkim 50 pracownikom.
Spółka ma siedzibę w Legnicy i, jak ustaliliśmy, to tam będą produkować osłonki do wędlin maszyny z Sulnowa. Firma nie podaje wprost powodów zamknięcia zakładu.
Sytuacja przedsiębiorców w Polsce nie jest łatwa. Konieczne są ciągłe działania optymalizacyjne, które czasami skutkują tak trudnymi decyzjami, jak chociażby o zamknięciu zakładu - powiedziała Extra Świecie Małgorzata Żurawska, menedżer działu HR firmy Viskase.