Zmiana polityki prywatności

Drogi Użytkowniku,

Chcielibyśmy poinformować, że zaktualizowaliśmy naszą Politykę prywatności. W dokumencie tym wyjaśniamy w sposób przejrzysty i bezpośredni jakie informacje zbieramy i dlaczego to robimy.

Nowe zapisy w Polityce prywatności wynikają z konieczności dostosowania naszych działań oraz dokumentacji do nowych wymagań europejskiego Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych (RODO), które będzie stosowane od 25 maja 2018 r.

Informujemy jednocześnie, że nie zmieniamy niczego w aktualnych ustawieniach ani sposobie przetwarzania danych. Ulepszamy natomiast opis naszych procedur i dokładniej wyjaśniamy, jak przetwarzamy Twoje dane osobowe oraz jakie prawa przysługują naszym użytkownikom.

Zapraszamy Cię do zapoznania się ze zmienioną Polityką prywatności.

Close GDPR info

Reklama

Extra Świecie

Imieniny obchodzą:

Grzegorz, Zofia, Felicja
  • zachmurzenie duże
    Dzisiaj:
    15°C / 5°C
  • zachmurzenie duże
    Jutro:
    16°C / 8°C
  • słabe opady deszczu
    Pojutrze:
    13°C / 11°C
REKLAMA

Druhowie OSP działają w Świeciu już od 140 lat

Piotr Skuczyński
10 czerwca, 17:38
Ochotnicza Straż Pożarna w Świeciu oficjalnie działa od 1882 roku, ale pierwsze wzmianki o działalności strażaków pojawiają się jeszcze wcześniej.
Druhowie OSP Świecie na tle swojej remizy
Fot. archiwum

Lata 1772-1920

Początek dziejów Ochotniczej Straży Pożarnej w Świeciu miał mieć miejsce jeszcze w tzw. „starym mieście”, czyli w widłach rzek Wisły i Wdy. Według „Ankiety Rodena” z 1772 r. miejscowi strażacy mieli posiadać w swoim wyposażeniu 14 drewnianych ręcznych pompek i 8 przeciwpożarowych haków.

Jednak nękające miasto ciągłe powodzie jak wiadomo wymusiły przeniesienie jego na obecny wyższy brzeg rzeki Wdy. Ówczesny książę Wilhelm I, a później król Prus w dniu 28 grudnia 1857 r. zezwolił na przeniesienie grodu.

Jeszcze przed zakończeniem translokacji miasta która miała miejsce w 1885 r., już 19 sierpnia 1882 r. rozpoczęła swoją działalność Ochotnicza Straż Pożarna w Świeciu. Data ta się wiąże ze wstąpieniem w jej szeregi miejscowego bednarza - Karola Flohr. Czas powstania tej organizacji to okres zaborów i tutaj też należy wspomnieć że, jej współorganizatorami byli zarówno obywatele polscy jak i niemieccy miasta. W jej szeregach znaleźli się również stolarz - Reinhold Witthaus (1891 r.).

Już rok po powstaniu jak można było przeczytać na łamach ówczesnej gazety „Przyjaciel” z dnia 14 czerwca 1883 r. w której to wiadomo o przywiezieniu parowcem sikwy pożarnej przeznaczonej dla tutejszej straży ogniowej  [pisownia oryginalna]. Pierwszą siedzibą druhów były pomieszczenia w ratuszu od strony ul. Kopernika. Na wieży tegoż budynku umieszczony był dzwon, którym alarmowano w wypadku pożarów. Innym sposobem zawiadamiania o niebezpieczeństwie byli również trębacze wyznaczeni do kontroli swoich rejonów, którzy z dozorcami nocnymi alarmowali mieszkańców.

Z dalszych dziejów wiadomo że, w dniach 4 i 5 września 1897 r. miejscowi strażacy byli gospodarzami XVII Dni Zachodniopruskich Straży Pożarnych, w których to uczestniczyło 180 druhów z 29 miast.

W czerwcu 1901 r. rada miejska wsparła dwóch druhów kwotą 100 marek na wzięcie udziału w ogólnokrajowym zjeździe straży pożarnych w Berlinie.

Kolejnymi członkami OSP zostają - szewc Józef Matowski (1900 r.), dekorator Henryk Lange (1904 r.), mistrz szewski Paweł Zawadzki (1907 r.).

Z dalszych wiadomości wiadomo że w 1902 r. strażacy posiadali dwie pompy tłokowe które były zamocowane na wozach prowadzonych przez konie.

W niedzielę 18 sierpnia 1907 roku druhowie obchodzili 25 rocznicę swojego istnienia. Następnym faktem z dziejów OSP jest to że, w 1914 r. remiza mieściła się w tzw. „Domu Sikawek” przy ul. Szkolnej 3. Dzisiaj to obiekt nadal istniejący już jako budynek mieszkalny. W tym czasie szeregi zasilali: Jan Bona, Herman Mindykowski, Paweł Zieliński, Robert Lewandowski, Gustaw Kamiński. Przewodniczącym Zarządu OSP był właściciel drukarni Karol Büchner, komendantem był Reinhold Witthaus. Rok 1914 to również wybuch I wojny światowej. Udział w niej nie ominął również miejscowych strażaków którzy walczyli i ginęli na różnych jej frontach.

Jedną z ostatnich wiadomości która ukazała się na łamach dziennika „Gazety Toruńskiej” z dnia 27 marca 1917 r. brzmiał: Świecie. Wszyscy zdolni do pracy mężczyźni od 18 do 60 roku życia są zobowiązani do służby w straży pożarnej i do ćwiczeń. Uwolnić od tego obowiązku można za opłatą 3 marek.

Zakończenie I wojny światowej jak i odzyskanie niepodległości które do Świecia przyszło dopiero 25 stycznia 1920 roku, nie zakłóciło działalności OSP.

Lata 1920-1939

Jak wspomniano wolność do Świecia przyszła 25 stycznia 1920 r. wraz z wkroczeniem wojsk polskich. Skutkiem tego też było jak w wielu miejscowościach gdzie istniały ochotnicze straże, polonizacja zarządów spod panowania zaborców. Tak też 21 października 1921 r. w lokalu Konrada Popławskiego odbyło się posiedzenie Zarządu, na którym to wybrano nowe władze. Na wniosek prezesa i burmistrza Stanisława Kostki, druhowie wybrali komendanta w osobie Maksymiliana Sielskiego. Ogniomistrzem został Franciszek Renkielski, awansowano również Jana Bonę. W tamtym okresie komendant posiadał stopień kapitana. Jednostką nadrzędną OSP w Świeciu była Komenda w Grudziądzu.

Już w tamtym okresie aby usprawnić umiejętności strażaków, zwiększono ilość ćwiczeń. Szkolenia pozorujące pożary odbywały się m.in. przy Rynku na wysokich budynkach oraz na boiskach szkół.

W 1923 r. okazało się że, miejscowa jednostka straży jako jedyna na Pomorzu  nie posiada własnego sztandaru. Wówczas to 28 sierpnia 1923 r. kapitan Jan Chruściński zwrócił się do władz miejskich z prośbą o pomoc w jego ufundowaniu. Uroczystego wręczenia dokonano 5 października 1924 r. Tego samego roku OSP złożyła deklarację przystąpienia do Związku Straży Pożarnych Województwa Pomorskiego.

Z czasem gdy tzw. „dom sikawek” przy ul. Szkolnej przestał być wystarczający, wysunięto propozycję przeniesienia remizy do budynku byłej elektrowni miejskiej. Sprawę tę pomyślnie załatwiono 15 maja 1926 r. Wtedy to przeniesiono cały sprzęt strażacki do nowego budynku, urządzając przy tym pokazowy alarm pożarniczy. Siedziba OSP mieści się po dzień dzisiejszy.

W dniach 26-29 czerwca 1927 r. odbył się w Poznaniu III Ogólnopaństwowy Zjazd Straży Pożarnych, na którym to 15 druhów ze Świecia reprezentując Pomorze zajęli IV miejsce w skali kraju.

W tym okresie druhowie dysponowali następującym sprzętem: dwoma sikawkami czterokołowymi,  trzema beczkowozami czterokołowymi, posiadali też dwie drabiny mechaniczne na podwoziach, jedną drabiną Szczerbowskiego i wiele innego sprzętu pożarniczego. Na wyposażeniu osobistym strażaka składało się wówczas m.in. z jednego topora, pasa bojowego, trzech kasków i dwa mundury.

Aby usprawnić szybszą wartość bojową – Jan Mączkowski udostępnił własny samochód.      Z pomocą przychodziły także władze miasta, które zakupiły dla strażaków żółte kaski oraz za pośrednictwem firmy Miarczyński z Katowic dostarczyły syreny i gaśnice. Wybudowano drugie drzwi do remizy oraz sypialnię dla dyżurujących strażaków.

Oprócz swoich statutowych obowiązków jak udział w gaszeniu pożarów czy też w akcjach przeciwpowodziowych – druhowie brali też czynny udział w zawodach strażackich na terenie województwa.

W dniu 21 sierpnia 1932 r. Świecka OSP uroczyście obchodziła swoje pięćdziesięciolecie swojego istnienia. Na tych obchodach gościły jednostki OSP z powiatu, ale też spoza np. Grudziądza, Chełmna, Skurcza i Nakła. Wówczas to ostatni żyjący współzałożyciel Karol Flohr otrzymał po raz drugi Srebrny Medal Zasługi, a innymi którzy otrzymali medale zasługi to Zawadzki za 25 letnią służbę. Natomiast  Manikowski, Bona, Wietrzykowski i Cieśliński za dziesięcioletnią służbę.

Zgodnie z rozkazem Zarządu OSP w Świeciu z dnia 24 listopada 1933 r., utworzono żeński oddział samarytańsko – pożarniczy. Jego pierwszą komendantką została Irena Zdrenkówna. Oddział został podzielony na dwie sekcje, które łącznie liczyły 13 członkiń. W zakres szkolenia druhen wchodziły ćwiczenia gimnastyczne, musztra i wykłady sanitarne – udzielanie pierwszej pomocy medycznej. Członkinie drużyny uprawiały siatkówkę i gry sportowe, strzelectwo oraz ćwiczyły użytkowanie sprzętu strażackiego. W wypadku pożaru dwuosobowy patrol żeński towarzyszył strażakom.

W 1935 r. władze Magistratu Świecia wraz z OSP Świecie rozpoczęły starania o pozyskanie samochodu pożarniczego, który otrzymała na przełomie lutego i marca 1936 r. Wartość zakupionego wówczas wozu bojowego wynosiła 10 000 zł. Nabyty Polski Fiat 621-R już kilka dni po odbiorze brał udział w ratowaniu tonących barek. W maju 1938 r. OSP liczyła 28 członków czynnych. Wówczas to straż w okresie rocznym brała udział w 14 – stu wypadkach pożarów, a jej sprawność podniosła się wysoko dzięki posiadaniu wspomnianego samochodu pożarniczego. Jedną z ostatnich wzmianek prasowych o Ochotniczej Straży Pożarnej w Świeciu sprzed wybuchu II wojny światowej, jest poniższy artykuł zamieszczony na łamach dziennika „Słowo Pomorskie” z dnia 15 sierpnia 1939 r.

Koniec części pierwszej.

redakcjaatextraswiecie [dot] pl