Zmiana polityki prywatności

Drogi Użytkowniku,

Chcielibyśmy poinformować, że zaktualizowaliśmy naszą Politykę prywatności. W dokumencie tym wyjaśniamy w sposób przejrzysty i bezpośredni jakie informacje zbieramy i dlaczego to robimy.

Nowe zapisy w Polityce prywatności wynikają z konieczności dostosowania naszych działań oraz dokumentacji do nowych wymagań europejskiego Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych (RODO), które będzie stosowane od 25 maja 2018 r.

Informujemy jednocześnie, że nie zmieniamy niczego w aktualnych ustawieniach ani sposobie przetwarzania danych. Ulepszamy natomiast opis naszych procedur i dokładniej wyjaśniamy, jak przetwarzamy Twoje dane osobowe oraz jakie prawa przysługują naszym użytkownikom.

Zapraszamy Cię do zapoznania się ze zmienioną Polityką prywatności.

Close GDPR info

Reklama

Extra Świecie

Imieniny obchodzą:

Grzegorz, Zofia, Felicja
  • zachmurzenie umiarkowane
    Dzisiaj:
    15°C / 7°C
  • słabe opady deszczu
    Jutro:
    16°C / 9°C
  • słabe opady deszczu
    Pojutrze:
    14°C / 10°C
REKLAMA

Zamek. Kronika upadku

Piotr Skuczyński
7 kwietnia, 09:58
Niebawem ruszy rewitalizacja świeckiego zamku. Wraz z nim ma się zmienić jego otoczenie. A jak postrzegano zamek i jego okolice, w tym nieistniejącą restaurację Zamkową, w przeszłości? Co pisano na łamach lokalnej prasy w ostatnich latach zaborów i w dwudziestoleciu międzywojennym?
Ruiny zamku w Świeciu, ilustracja w czasopiśmie, 1932 r.
Fot. „Młody Gryf”

Przedwojenny propagator turystyki i krajoznawca Mieczysław Orłowicz w napisanym przez siebie w 1924 r. „Ilustrowanym Przewodniku po Chełmnie i Świeciu” podaje:

Pod koniec XVIII w. Fryderyk II kazał część zamku, do tego czasu w stanie mieszkalnym zachowanego, zamienić na magazyn, zaś resztę skazał na rozbiórkę na materiał budowlany. Początkowo jedno skrzydło mieściło zarząd, drugie magazyn solny. Z powodu zaniedbania budynku, rozebrano najpierw skrzydło południowe, podczas gdy północne jeszcze do r. 1825 było pod dachem.

Później rozebrano dach z powodu obawy zawalenia, a z czasem zaczęto rozbierać też mury. Dopiero Fryderyk Wilhelm IV wstrzymał rozbiórkę ruin, a nawet w r. 1843 kazał odnowić jedną z wież. Obecnie z czterech skrzydeł zachowały się tylko mury parteru skrzydła północnego, gdzie niegdyś była kaplica i sala kapitulna, a z innych skrzydeł tylko fundamenty lub piwnice. W ruinach kaplicy są jeszcze ślady malowideł ściennych. Ozdobą ruin jest wieża, 34 m. wysoka, która obecne swe zakończenie otrzymała w czasie restauracji w r. 1843, wtedy też wybito drzwi  w jej dolnej części i urządzono schody. [pisownia oryginalna]

Ze Świecia donoszą, że ustawiono tam na wieży ruiny zamkowej przyrząd do dawania sygnałów w razie niebezpieczeństwa powodzi

Dalej autor wspomina, że po roku 1840 rząd pruski otoczył ruiny zamku opieką, poddając  mury kilkakrotnym restauracjom m.in. w 1859 i 1878 r. oraz w latach 1898-1902.

Ze Świecia donoszą, że ustawiono tam na wieży ruiny zamkowej przyrząd do dawania sygnałów w razie niebezpieczeństwa powodzi. Sygnał składa się z trzech kul i trzech stożków przyczepionych do masztu. Jedna kula przyczepiona do masztu oznacza, że woda w Chwałowicach. Zawichoście nad Sanem rośnie, dwie kule że pod Warszawą, trzy że pod Toruniem. Stożki oznaczają odpowiednio do kul, że lody na Wiśle ruszają - podaje „Gazeta Toruńska” w 1898 r.

Ruiny zamku na zdjęciu wykonanym przed około stu laty

Tutaj też należy wspomnieć, że tego samego roku przy zamku odbył się pierwszy zlot IV Okręgu  Nadwiślańskiego Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”. Dalej na łamach ówczesnej prasy pojawiły się informacje:

„Gazeta Toruńska”, 26 kwietnia 1901 r.

„Gazeta Toruńska”, 31 października 1902 r.

Prawdopodobnie musiały to być niewielkie remonty, bo jak podawała „Gazeta Toruńska” 29 kwietnia 1914 r.: Ruina zamku tutejszego, cel  wycieczek letnich, grozi zupełnym upadkiem. W tych dniach zarwało się kilka sklepień. Ze względu na grożące niebezpieczeństwo zakazał rząd zwiedzać ruinę. Prawdopodobnie rząd niebawem podejmie prace restauracyjne zamku, aby umożliwić wejście na szczyt 50 m. wysokiej wieży, z której roztacza się wspaniały widok na Wisłę i całą okolicę. [pisownia oryginalna]

W pierwszym dziesięcioleciu odrodzonej Polski niewiele pisano na łamach ówczesnej prasy o zamku, oprócz tego, że odbywały się tam ćwiczenia Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” oraz Towarzystwa Powstańców i Wojaków.

Niemałe zamieszanie nastąpiło w 1930 r. Powiatowy nadzór budowlany nakazał wykonanie prac murarskich, które miały zabezpieczyć ruiny zamku przed wandalami. W „Dzienniku Bydgoskim” ukazały się m.in. takie artykuły:

„Dziennik Bydgoski”, 19 kwietnia 1930 r.

Kilka tygodni później napisano sprostowanie:

„Dziennik Bydgoski”, 3 czerwca 1930 r.

W „Dzienniku Bydgoskim” z 3 czerwca 1932 r. autor pisze:

Stare zamczysko Świecia położone na gruzach grodu Świętopełka, widoczny pomnik odwiecznych walk polskich o Pomorze, to najcenniejszy zabytek historyczny naszego miasta; nie zapominając również o naszej prastarej farze. Nic też dziwnego, że w czasach niewoli piękny ogród zamkowy i sala tamtejsza skupiały całe polskie społeczeństwo miasta Świecia. Z czasem jednak i ogród uległy zaniedbaniu. Dopiero władze polskie, doceniając konieczność podtrzymania historycznego zabytku, przeprowadziła kosztem około 20.000 zł niezbędną konserwację zamku, którego baszta daleko widoczna stanowi dla mieszkańców nizin coś w rodzaju wieży ratowniczej, bowiem na niej umieszcza się w czasie zbliżania powodzi znaki ostrzegawcze dla mieszkańców zagrożonych terenów. [pisownia oryginalna]

Dwa dni po ukazaniu się artykułu, 5 czerwca 1932 r. nastąpiło  otwarcie i poświęcenie przystani wioślarskiej Miejskiego Komitetu Przysposobienia Wojskowego i Wychowania Fizycznego.

Zamkowa wieża stała się „dziuplą” lokalnego rzezimieszka Skolasińskiego. Miał on pod podłogą schowek, w którym ukrywał skradzione rzeczy

Mury zamku były również świadkiem dramatycznych wydarzeń. W gazecie „Głos Świecki” z 16 czerwca 1934 r. dowiadujemy się o tragicznej śmierci 9-letniego chłopca, syna mistrza szewskiego Edmunda Kaszubowskiego zatrudnionego w warsztacie Krajowego Zakładu Psychiatrycznego. Chłopiec wdrapał się na maszt znajdujący się na wieży zamkowej i spadł. Mimo szybkiego przewiezienia do szpitala, po kilku godzinach zmarł.

Inną ciekawostką z tamtego okresu jest to, że zamkowa wieża stała się „dziuplą” wspomnianego już w Extra Świecie lokalnego rzezimieszka Skolasińskiego. Miał on pod podłogą schowek, w którym ukrywał skradzione rzeczy.

redakcjaatextraswiecie [dot] pl


W drugiej części tekstu przedstawimy dalsze losy zamku i jego otoczenia w okresie międzywojennym. Opowiemy również o dziejach restauracji Zamkowej,  która jest mocno związana z ruinami dawnej warowni.

Komentarze (1)

Brawo Piotrze !

Odpowiedzi: 0

Dodaj komentarz

Filtrowany HTML

  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Filtered words will be replaced with the filtered version of the word.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <blockquote> <br> <cite> <code> <dd> <div> <dl> <dt> <em> <li> <ol> <p> <span> <strong> <ul>
    Allowed Style properties: text-align, text-decoration

Czysty tekst

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Filtered words will be replaced with the filtered version of the word.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
CAPTCHA
To pytanie sprawdza czy jesteś człowiekiem i zapobiega wysyłaniu spamu.
Redakcja portalu extraswiecie.pl nie odpowiada za treści zamieszczanych przez czytelników komentarzy, zastrzegając sobie jednocześnie prawo do ich moderowania oraz kasowania w przypadkach ewidentnego naruszania prawa lub dobrych obyczajów. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyliście opinię, która łamie prawo lub dobry obyczaj, powiadomcie nas: redakcja@extraswiecie.pl lub użyjcie przycisku Zgłoś komentarz