Zmiana polityki prywatności

Drogi Użytkowniku,

Chcielibyśmy poinformować, że zaktualizowaliśmy naszą Politykę prywatności. W dokumencie tym wyjaśniamy w sposób przejrzysty i bezpośredni jakie informacje zbieramy i dlaczego to robimy.

Nowe zapisy w Polityce prywatności wynikają z konieczności dostosowania naszych działań oraz dokumentacji do nowych wymagań europejskiego Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych (RODO), które będzie stosowane od 25 maja 2018 r.

Informujemy jednocześnie, że nie zmieniamy niczego w aktualnych ustawieniach ani sposobie przetwarzania danych. Ulepszamy natomiast opis naszych procedur i dokładniej wyjaśniamy, jak przetwarzamy Twoje dane osobowe oraz jakie prawa przysługują naszym użytkownikom.

Zapraszamy Cię do zapoznania się ze zmienioną Polityką prywatności.

Close GDPR info

Extra Świecie

Imieniny obchodzą:

Adrian, Natalia, Jerzy
  • słabe opady deszczu
    Dzisiaj:
    29°C / 18°C
  • umiarkowane opady deszczu
    Jutro:
    27°C / 18°C
  • lekkie zachmurzenie
    Pojutrze:
    27°C / 16°C

"Pierdolamento" pełne absurdów. "Mogłam siedzieć i się nudzić albo wreszcie napisać książkę"

red
21 lipca, 09:02
Kolejna autorka związana ze Świecie zdecydowała się na wydanie książki. Jej „Pierdolamento” to rollercoaster pełen absurdalnych i zabawnych zdarzeń.
Książka ukazała się w maju
Fot.mat. promocyjne

Katarzyna Mruklik-Iglińska pochodzi ze Świecia, ale od kilku lat mieszka w Irlandii. Jej znajomi dłuższy czas mogli wczytywać się w refleksje i przemyślenia, które regularnie zamieszczała na swoim profilu facebookowym.

- Zaczęło się ponad dziesięć lat temu w liceum. Zawsze kochałam czytać, a pisałam dla siebie, dla relaksu – opowiada autorka. - Gdy zauważyłam, że ludzie reagują na moje ustne opowieści śmiechem, stwierdziłam że mogę się dzielić przemyśleniami w internecie, jednak ograniczałam się tylko do zamkniętego grona znajomych na Facebooku – dodaje.

Katarzyna Mruklik-Iglińska / Fot. nadesłane

Pozytywne reakcje i przychylne komentarze sprawiły, że w głowie Katarzyny Mruklik-Iglińskiej zaczął rodzić się plan.

- Wielokrotnie słyszałam, że powinnam swoje historie i przemyślenia spisać, bądź występować przed szerszym gronem na przykład w formie stand-upu - wspomina.

Ubiegłoroczna, pierwsza fala koronawirusa sprawiła, że również w Irlandii ludzie zostali zamknięci w domach. Kilka miesięcy wolnego postawiło przysłowiową kropkę nad „i”.

- Mogłam siedzieć i się nudzić albo wreszcie napisać książkę. Potraktowałam to jako pracę, chociaż nie spędzałam ośmiu godzin przy komputerze. Niewątpliwym plusem była dozwolona, a nawet wskazana lampka wina – uśmiecha się autorka.

REKLAMA

Efektem kilkumiesięcznej pracy jest „Pierdolamento”, czyli uczucia, emocje i stany umysłu, które towarzyszą bohaterce książki (i samej autorce) w codziennym życiu.

- Aby uzyskać szczegółową definicję, trzeba przeczytać książkę. Nie jest ona biografią, opisane sytuacje są inspirowane prawdziwymi zdarzeniami. Dużo jest wziętych z życia, część nie. Które? Niech to pozostanie tajemnicą. Generalnie, okres opisany w książce to trzydzieści lat życia – wyjaśnia Mruklik-Iglińska.

Mimo przewrotnego tytułu, po pozycję mogą sięgnąć osoby w różnym wieku. Każdy znajdzie w niej niesamowitą porcję śmiechu i pozytywnej energii, przepełnionej absurdalnymi sytuacjami.

- Są one chyba wpisane w część mojego życia, więc się z tym pogodziłam – śmieje się autorka. – Według definicji absurd jest rzeczą pozbawioną sensu, a ja głęboko wierzę, że w tych niedorzecznych czasach jest ukryty sens i przesłanie – zapewnia.

Zachęca też do przyjmowania swojego, życiowego „pierdolamento” na przysłowiową klatę: - Uważam, że jest wiele sytuacji, do których możemy podejść z uśmiechem i na luzie.

Egzemplarz „Pierdolamento” już niedługo znajdzie się na półce Miejskiej Biblioteki Publicznej w Świeciu. Książkę można kupić przez internet, lista księgarni znajduje się tutaj.

redakcjaatextraswiecie [dot] pl