W Państwowej Straży Pożarnej rozpoczęła się ogólnopolska akcja protestacyjna zorganizowana przez Związek Zawodowy Strażaków Florian. Na razie wywieszono tylko banery i flagi. To pierwszy etap protestu.
Jeśli to nie pomoże, strażacy zawodowi zapowiadają bardziej radykalne, masowe protesty wspólnie z innymi związkami działającymi w państwowej straży.
Na razie ZZS Florian nie podaje szczegółów na temat tego, jaką konkretnie formę mgłyby one przybrać.
Związkowcy domagają się m.in. waloryzacji uposażeń i wynagrodzeń o 20 proc. od stycznia 2023 r., zaliczenia dodatkowego 1 proc. powyżej 15 lat służby do podstawy naliczania świadczenia emerytalnego i wprowadzenie co najmniej 25-procentowego dodatku funkcyjnego.
Centrale związków zawodowych Państwowej Straży Pożarnej rozmawiały na ten temat w sierpniu z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Aadministracji. Resort zaproponował podwyżki w wysokości 7,8 proc.
- To propozycja nieakceptowalna przez środowisko pożarnicze - informuje zespół prasowy ZZS Florian.
Nie pomógł też wystosowany we wrześniu list do premiera. W odpowiedzi podtrzymano waloryzację uposażeń o 7,8 proc. od marca przyszłego roku.
- To kpina. Inflacja w kraju już przekroczyła 17 proc. W przyszłym roku może wynieść 20 proc. albo więcej, a my mamy dostać tylko niecałe 8 proc. podwyżki - nie ukrywają rozgoryczenia strażacy z komendy powiatowej w Świeciu.
Na posiedzeniu zaplanowanym na 20 października strona związkowa ma podjąć decyzje dotyczące dalszego postępowania i podejmowanych działań.
Obecna akcja protestacyjna, polegająca na wywieszeniu banerów, nie ma wpływu na funkcjonowanie komendy.
- To oczywiste, że zawsze będziemy wyjeżdżać do pożarów czy wypadków, nawet kiedy dojdzie do zaostrzenia protestu. Z tego co wiem, na listopad planowana jest wielka manifestacja strażaków z całego kraju w Warszawie - powiedział Extra Świecie jeden ze strażaków ze świeckiej komendy.
Zarobki szeregowych strażaków i "średniego szczebla" wynoszą około 3-4 tys. zł na rękę.
a.pudrzynski@extraswiecie.pl