Burza o podręcznik. Jaką decyzję podjęły szkoły w sprawie książki "Historia i teraźniejszość"?

Większość szkół średnich przyjmuje postawę wyczekiwania na konkurencyjne podręczniki do nowego przedmiotu historia i teraźniejszość. Chociaż są i takie, które już teraz mówią, że stanowczo odrzucają książkę prof. Wojciecha Roszkowskiego.

hit-czolo-3

Szkolne podręczniki rzadko bywają przedmiotem tak burzliwej debaty, jak dzieje się to w przypadku książki "Historia i teraźniejszości".

Nie brakuje głosów, że nowy przedmiot historia i teraźniejszość w liceach i technikach, stopniowo zastępujący wiedzę o społeczeństwie, ma ugruntować pewne przekonania, z którymi utożsamiana jest partia rządząca. Oczywiście po drugiej stronie barykady są ci, którzy dowodzą, że to bardzo wartościowa pozycja.

Przyczynkiem do medialnej burzy okazał się kontrowersyjny fragment dotyczący in vitro. Wprawdzie w książce nie pojawia się to sformułowanie, ale z kontekstu można wywnioskować, że chodzi właśnie o połączenie komórki jajowej i plemnika w warunkach laboratoryjnych.

Zdaniem wielu to stygmatyzuje dzieci poczęte metodą in vitro jako gorsze. Po fali krytyki wydawnictwo wydało oświadczenie, że dyskusyjny fragment zostanie usunięty.

Jednak ci, którzy mieli okazje zapoznać się z całym podręcznikiem uważają, że kontrowersyjnych uwag czy ilustracji jest w podręczniku znacznie więcej.

Inną słabością książki ma być ogólna wizja Polski i świata trudna do zaakceptowania przez współczesną młodzież. To akurat nie dziwi, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że prof. Roszkowski ma 75 lat. Oczywiście wiek w żaden sposób nie dyskwalifikuje go jako ekonomisty i historyka, ale też nie ułatwia on relacji z 15-letnim odbiorcą.

Nowy rok szkolny rozpoczyna się już za kilka dni, a co za tym idzie, szkoły średnie muszą podjąć decyzję, na jakich materiałach będą się opierać nauczyciele uczący historii i teraźniejszości.

- Nauczyciel nie musi korzystać ani z książki prof. Roszkowskiego, ani z żadnej innej - podkreśla Przemysław Krzyżanowski, dyrektor Zespołu Szkół Menedżerskich w Świeciu. - Może samodzielnie opracować materiał. Oczywiście jeśli zechce, będzie mógł wykorzystywać wybrane materiały z podręcznika "Historia i teraźniejszość". Zdaję się na wyczucie prowadzącego lekcje z tego przedmiotu. Byłoby dobrze, gdyby pojawiły się jakieś alternatywne podręczniki, jak dzieje się to w przypadku pozostałych przedmiotów.

W podobnym tonie wypowiada się dyrektor II Liceum Ogólnokształcącego w Świeciu. On także jest zdania, że byłoby lepiej, gdyby przedstawiono więcej podręczników, spośród których nauczyciel mógłby wybrać ten, który w jego przekonaniu jest najodpowiedniejszy. 

- Do momentu wyjaśnienia sytuacji, a więc pojawienia się alternatywnych podręczników, nauczyciel uczący przedmiotu będzie korzystał z innych źródeł - mówi Adam Kufel, dyrektor II LO. - Uważam, że szkoła powinna być wolna od kampanii politycznej.

Niemal identyczne stanowisko prezentuje I LO w Świeciu. Tamtejsi nauczyciele także czekają na inne podręczniki, które będą mogli porównać z tym przygotowanym przez Roszkowskiego.

- Na razie w rubryce, w której podawana jest nazwa podręcznika i autor widnieje puste miejsce - mówi Bożena Stypulska, wicedyrektor I LO.   

Znacznie twardsze stanowisko prezentuje Zespół Szkół Ponadpodstawowych w Świeciu. Tam stanowczo odrzucono dwutomową pozycję prof. Wojciecha Roszkowskiego.

- Nauczyciele będą przygotowywać materiał m.in. z podręczników do wiedzy o społeczeństwie - zapowiada Piotr Kamiński, dyrektor ZSP w Świeciu. - Potem może pojawi się inny, lepszy podręcznik.

a.bartniak@extraswiecie.pl

Udostępnij

Wybrane dla Ciebie

Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors