Była to pierwsza w naszym powiecie tego typu forma rozważań nas sensem ofiary złożonej przez Jezusa Chrystusa. Wielu przyniosło ze sobą zrobione w domu własnoręcznie krzyże. Inni przygotowali je sobie na miejscu z patyków.
Inaczej, niż dzieje się to zwykle, uczestnicy drogi krzyżowej biegnącej przez Diabelce, nie maszerowali razem. Wierni wyruszali w małych grupach w kilkuminutowych odstępach. Od pierwszej stacji obowiązywał zakaz rozmów. Droga krzyżpwa kończyła się w „klasztorku”.




















