Dlaczego nie było lekarza na dyżurze? Prezes szpitala wyjaśnia

- Po ponad pół godziny czekania pojechałem z dzieckiem do Chełmna - mówi Czytelnik. - Panie w rejestracji nie potrafiły powiedzieć, dlaczego lekarz, który od pół godziny powinien przyjmować pacjentów, nadal nie pojawił się na miejscu.
Nowy Szpital w Świeciu / Fot. Andrzej Bartniak

W dni świąteczne oraz po godz. 18.00 opiekę zdrowotną sprawuje Nowy Szpital w Świeciu. To tam trafiają wszyscy ci, którzy nie mogą czekać na wizytę w swojej przychodni.  

W miniony piątek takiej pomocy potrzebował syn pana Artura.

- Gdy przyjechaliśmy o godz. 18.25 w kolejce przed nami czekało już sześciu pacjentów - relacjonuje Czytelnik. - Zarejestrowaliśmy się i spokojnie czekaliśmy na swoją kolej. O 19.00 już się zniecierpliwiłem, bo lekarza wciąż nie było. Pani w okienku powiedziała, że rozmawiała z lekarzem i że jest w drodze, ale nie jest w stanie powiedzieć, o której godzinie dotrze.

Pan Artur uznał, że w tej sytuacji dalsze oczekiwanie nie ma sensu i pojechał do szpitala w Chełmnie, który pełni taką samą funkcję w dni świąteczne oraz po godz. 18.00. Tam jego syn został przyjęty bez długiego czekania.

Prezes Nowego Szpitala w Świeciu przekonuje, że lekarz pojawił się tuż po godz. 19.00. Jednocześnie wyjaśnia, dlaczego nie było go w gabinecie o godz. 18.00, jak jest to ustalone w kontrakcie z NFZ.       

- Świadczenie opieki nocnej i świątecznej wiąże się także z obowiązkiem zapewnienia pomocy pacjentom, którzy nie są w stanie samodzielnie pojawić się w naszej lecznicy ze względu na wiek lub stan zdrowia - wyjaśnia Tomasz Ławrynowicz, prezes Nowego Szpitala w Świeciu. - Z taką też sytuacją mieliśmy do czynienia w miniony piątek - przekonuje.

Jakie są Wasze doświadczenia z opieką zdrowotną w Nowym Szpitalu po godz. 18.00 i w dni wolne od pracy?

a.bartniak@extraswiecie.pl

Udostępnij

Wybrane dla Ciebie

Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors