Grupa, chociaż w tym przypadku lepszym określeniem byłoby zapewne wataha, wybrała się w poniedziałek tuż po godz. 23.00 na Duży Rynek. Najwidoczniej przeszkadzały im duże donice z roślinami ustawione wzdłuż słupków parkingu. Zaczęli je przewracać. Nie podarowali nawet koszowi na śmieci.
Duży Rynek wygląda jak po przejściu huraganu, albo bandy Hunów – napisał do nas w nocy Czytelnik, przesyłając zdjęcie. Wkrótce potem otrzymaliśmy kolejne informacje od okolicznych mieszkańców.
Rano skontaktowaliśmy się ze Strażą Miejską w Świeciu, bo teren objęty jest miejskim monitoringiem.
- Mamy wszystko nagrane. Zaczęliśmy działać, kiedy tylko zobaczyliśmy, co się dzieje. Kilka minut po całym zajściu sprawcy byli już w rękach policjantów i strażników miejskich – informuje Tomasz Karpiński ze Straży Miejskiej w Świeciu, który zajmował się tej nocy obsługą monitoringu.
Było ich pięcioro, ale jeden zdołał uciec. Jego zatrzymanie to tylko kwestia czasu. W gronie czworga zatrzymanych znajdowała się 14-letnia dziewczyna, chłopak w tym samym wieku oraz dwaj młodzi mężczyźni. Jeden ma 19 lat, a drugi 20. Troje to mieszkańcy Świecia, jeden jest z Terespola Pomorskiego.
REKLAMA
Wszyscy byli pod wpływem alkoholu. Jak wynika z naszych informacji, zachowywali się agresywnie wobec funkcjonariuszy. Część z nich jest zresztą policji znana z wcześniejszych konfliktów z prawem.
Zabrano ich na przesłuchanie w komendzie. We wtorek rano miasto oszacuje straty. Do tematu wrócimy.
zdjęcia nadesłane
a.pudrzynski@extraswiecie.pl
REKLAMA