W czerwcu ubiegłego roku, na polecenie prokuratury, policja zatrzymała 43-letniego Jacka S. i jego syna 23-letniego Dawida S., prowadzących skup bydła w Sartowicach koło Świecia. Stało się to po doniesieniach poszkodowanych rolników, którzy wcześniej protestowali przed siedzibą firmy.
Jak informuje policja, mechanizm działania był w każdym przypadku podobny. Rolnicy sprzedawali bydło, ale w zamian nie dostawali ani gotówki, ani obiecanych przelewów z zapłatą. Poszkodowanych jest ponad 200 hodowców bydła z kilku powiatów, między innymi z powiatu świeckiego. Łączna suma należności sięga 15 mln zł.

Jackowi S. prokuratura przedstawiła zarzuty dokonania oszustw na szkodę producentów bydła, a Dawid S. usłyszał zarzut wyłudzenia pieniędzy. Jacek S. został aresztowany na trzy miesiące (wyszedł już z aresztu za poręczeniem majątkowym). Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności. Wobec jego syna zastosowano dozór policyjny. Jemu z kolei grozi do 8 lat więzienia. Obydwaj mają zakaz opuszczania kraju.
Policja dokonała tymczasowego zajęcia mienia na poczet spłaty długów. Było to między innymi 250 tys. zł w gotówce, 14 motocykli i 9 samochodów (głównie zabytkowych) oraz sprzęt rolniczy. We wrześniu sąd ogłosił upadłość skupu bydła spod Świecia. Dało to szansę poszkodowanym na odzyskanie straconych pieniędzy. Rolnicy mieli czas do 25 października na zgłoszenie wierzytelności syndykowi.
Od 1 lutego poszkodowani mogą składać wnioski o wypłatę rekompensat z Funduszu Ochrony Rolnictwa. Decyzje o ich przyznaniu będą wydawane prawdopodobnie w połowie roku. Wnioski należy składać we właściwym ze względu na miejsce zamieszkania lub siedzibę oddziale terenowym Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa.

