Reklama
Reklama
Reklama

Białe kulki pływające w Struchawie. Na zanieczyszczenia reagują mieszkańcy i urzędnicy

Mieszkańcy ul. Chmielniki w Świeciu wszczęli alarm w sprawie styropianu, który trafił do Struchawy. Zawiadomienia o zanieczyszczeniu trafiły do straży miejskiej i magistratu. Zakład nie uchyla się od odpowiedzialności i wyjaśnia, co zrobił w tej sprawie.
Styropianowe bloki na terenie wytwórni sąsiadującej z Klubem Sportowym Wda Świecie / Fot. Andrzej Bartniak
Reklama

Białe kulki unoszące się w Struchawie zauważyli mieszkańcy ul. Chmielniki.

Raczej nikt nie miał wątpliwości, skąd pochodzi zanieczyszczenie. Było oczywiste, że odpowiedzialność za to spoczywa na pobliskim zakładzie, w którym produkowany jest styropian.

Problem był sygnalizowany Urzędowi Miejskiemu w Świeciu oraz straży miejskiej.

– Przedsiębiorca otrzymał pisemne wezwanie do oczyszczenia Struchawy z odpadów poprodukcyjnych styropianu, które do niej trafiły – informuje Aleksandra Arczyńska-Lisek, kierownik Wydziału Gospodarki Odpadami i Gospodarki Wodno-Ściekowej Urzędu Miejskiego w Świeciu. – Wezwanie dotyczyło również kwestii uregulowania sposobu odprowadzania wód z terenu zakładu produkcyjnego do cieku wodnego, ze skutkiem poinformowania odpowiednich służb w przypadku niepodjęcia przez zakład wyznaczonych działań.

Informacja na temat – podobno tylko dwóch – takich incydentów trafiła także do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Bydgoszczy jako właściwego organu kontrolnego w zakresie negatywnego oddziaływania na środowisko przez podmioty prowadzące działalność gospodarczą.

W najbliższym czasie mają zostać podjęte działania kontrolne.

Zarząd spółki Alama, do której należy zakład produkujący styropian przy ul. Chmielniki w Świeciu, nie zamierza uchylać się od odpowiedzialności.

Jak tłumaczy prezes firmy, specyfika produkcji styropianu sprawia, że w zakładzie pojawiają się pewne ilości odpadów.

– Teren jest jednak na bieżąco sprzątany – podkreśla Adam Karwowski, prezes spółki Alama. – Dodatkowo postawiono metalowy parkan, który ma zapobiegać wydostawaniu się okruchów regranulatu. Podeszliśmy do tego poważnie, do tego stopnia, że od spodu, na niemal całej długości ogrodzenia, uszczelniono barierę pianką.

Jak wyjaśnia Adam Karwowski, obie sytuacje, gdy do wody trafił styropian, miały związek z silnymi wichurami, podczas których wiatr porwał regranulat, czyli drobne pozostałości poprodukcyjne. Zdecydowana większość miała jednak zostać wyłowiona przez pracowników.

Za jakiś czas mają też zniknąć sporych rozmiarów styropianowe bloki magazynowane na granicy działki z Klubem Sportowym Wda Świecie.

– W tym miejscu będzie się znajdować instalacja fotowoltaiczna – zapowiada prezes.

Reklama
Parkan ma chronić przed zwiewaniem styropianowych kulek do Struchawy / Fot. Andrzej Bartniak

a.bartniak@extraswiecie.pl

CZYTAJ: Cóż to był za bal! Fundacja Makowo świętowała 10-lecie działalności

Udostępnij

Wybrane dla Ciebie

Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors