We wtorek Leszek Szott, wpatrując się w toń rzeki w pobliżu pomostu kajakowego zauważył w wodzie zwieńczenie kolumny.
- Znajdowało się mniej więcej pół metra pod wodą - tłumaczy pracownik świeckiego zamku. - Pomyślałem sobie, że skoro znalazłem jeden fragment, to może jest ich tam więcej. W sumie udało nam się wyciągnąć pięć kawałków. Największy, ważący około 200 kg, znajdował się niemal na środku rzeki na głębokości 1,5 metra.
reklama
Znalezione pamiątki historyczne przeniesiono do zamku. O ich dalszym losie zadecyduje konserwator zabytków. Wiadomo, że są to fragmenty kolumny z restauracji Zamkowej istniejącej na przełomie XIX i XX w. Znajdowała się ona w miejscu dzisiejszego kempingu. Budynek został rozebrany przez Niemców w 1941 roku.