REKLAMA

Jak informowaliśmy w piątek, na czterech banerach kandydatów PiS do Sejmu i Senatu pojawiły się wulgarne napisy. Zarysowano też twarze kandydatów.
Banery wiszą na ogrodzeniu nieruchomości należącej do jednej z firm przy ul. Wodnej w Świeciu (pisaliśmy o tym tutaj).
Tego samego dnia, po ukazaniu się artykułu, Czytelniczka przysłała nam zdjęcie baneru z zamazaną twarzą Iwony Karolewskiej, kandydatki Koalicji Obywatelskiej do Sejmu z powiatu świeckiego. Baner wisi na ogrodzeniu przy ul. Parkowej w Laskowicach.
- Twarz pani Karolewskiej została zamazana jakieś dwa dni temu. Uważam takie zachowania za prymitywne, bez względu na to, z jakiej partii wywodzą się kandydaci. Niestety, wśród zwolenników każdej opcji są ludzie, którzy dopuszczają się zwykłego aktu wandalizmu – podkreśla Czytelniczka.
Zapytaliśmy Iwonę Karolewską, czy to jedyny taki przypadek.
Jak usłyszeliśmy, jej banery są od kilku dni niszczone i zrywane zarówno na wsiach, jak i w miastach na terenie powiatu.
- W Świeciu część takich sytuacji nagrał monitoring miejski, więc sprawcy nie zostaną anonimowi – mówi Iwona Karolewska. – Ubolewam nad tym co stało się z banerami na ul. Wodnej, podobnie, jak ubolewam nad tym, że niszczone są moje banery czy innych kandydatów Koalicji Obywatelskiej i pozostałych komitetów. Trzeba zrozumieć, że każdy kandydat ma prawo do prowadzenia kampanii wyborczej. Na tym polega demokracja – zaznacza kandydatka na posła z powiatu świeckiego.
Iwona Karolewska zamierza po zakończeniu kampanii przekazać banery schronisku w Sulnówku, aby osłaniały zimą kojce dla psów.
Przypomnijmy, że za niszczenie lub nieuzasadnione usuwanie materiałów wyborczych grozi do 5 tys. zł grzywny.
Jeśli komitet wyborczy oszacuje, że straty przekraczają 500 zł, a więc zostało popełnione przestępstwo, sąd może orzec karę od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.