Na linii startu przy Stadionie Olimpii Grudziądz stanęło w piątek 478 biegaczek i biegaczy z całej Polski. Sporo osób reprezentowało także powiat świecki.
Półmaraton Grudziądz–Rulewo Śladami Bronka Malinowskiego wystartował punktualnie o godzinie 11.00. Pierwsze pięć kilometrów prowadziło ulicami Grudziądza w kierunku Mostu im. Bronisława Malinowskiego. Zdecydowana większość dystansu przebiegała jednak już na terenie powiatu świeckiego.
Ogromnym atutem biegu, a zarazem jego fenomenem, są tzw. strefy kibica tworzone przez mieszkańców – głównie Koła Gospodyń Wiejskich, sołectwa oraz jednostki OSP.
Na szczególną uwagę zasługiwała obecność członkiń KGW, które w barwnych, tradycyjnych strojach tworzyły wyjątkowy klimat. Ich zaangażowanie – zarówno na oficjalnych punktach z wodą, jak i w spontanicznie tworzonych miejscach dopingu – uśmiech i głośne okrzyki były ogromnym wsparciem dla biegaczy.
Zbawienne okazały się kurtyny wodne rozstawione przez strażaków OSP. Wbrew wcześniejszym prognozom temperatura w dniu biegu była znacznie wyższa.
Kolejny raz w środku lasu, między miejscowościami Grupa a Piła Młyn, pozytywnym zaskoczeniem była kolorowa i głośna ekipa z sołectwa Mniszek. Z kolei w Buśni biegaczy witał ryk strażackiej syreny oraz "magiczne bańki mocy".
Niestety, na tym kończyły się przyjemne niespodzianki. Na ostatnich dwóch–trzech kilometrach, gdy organizm dopada zmęczenie, a nogi odmawiają posłuszeństwa, trasa prowadzi pod górę. Upragniona meta zlokalizowana była w parku na terenie hotelu Hanza Pałac w Rulewie.
Jako pierwszy linię mety przekroczył Dmytro Didovodiuk z czasem 1:13:23. Drugi na mecie zameldował się Raman Adamovich (1:15:39), a trzecie miejsce zajął Adrian Przybyła (1:18:59). Tuż za podium uplasował się Świecianin Daniel Karbownik z wynikiem 1:19:03.
Zobacz poniżej zdjęcia












