Trwają ostatnie przygotowania do przyjęcia nowej grupy dzieci, które od 1 września będą miały zapewnioną opiekę w drugim segmencie Żłobka Samorządowego "Puchatek" w Nowem. Do tej pory w placówce, utworzonej w budynku dawnego przedszkola, przebywało 15 dzieci.
- Mieliśmy świadomość, że potrzeby są znacznie większe – mówi Joanna Semrau-Kamińska, dyrektor żłobka. - Na liście rezerwowej znajdowały się 24 nazwiska.
Dzięki dotacji gmina Nowe w rekordowym tempie wybudowała za 1 mln 350 tys. zł nowy obiekt, który stanął w sąsiedztwie głównej siedziby "Puchatka". Zapewni on 19 kolejnych miejsc.
– Zdecydowaną większość nowo przyjętych stanowią dzieci z listy rezerwowej – wyjaśnia Joanna Semrau-Kamińska. – W kilku przypadkach są to młodsze rodzeństwa dzieci, które wcześniej korzystały z naszego żłobka. To chyba najlepsza rekomendacja, gdy rodzice ponownie i świadomie wybierają naszą placówkę.

Rosnące zainteresowanie żłobkami jest wypadkową kilku czynników. Wpływają na nie zarówno sytuacja na rynku pracy, jak i coraz mniejsza "dostępność babć".
- Opieka nad takim maluchem może być wyczerpująca - mówi dyrektorka żłobka. - Nie każda babcia ma możliwości i dość sił, aby codziennie przez co najmniej osiem godzin opiekować się wnukiem. Zmienia się również podejście samych babć. Coraz więcej pań nie traktuje przejścia na emeryturę jako końca swojej aktywności. Wręcz przeciwnie - postrzegają ten okres jako zasłużony czas dla siebie i na odpoczynek.


