Reklama
Reklama
Reklama

Dobra pierwsza połowa nie wystarczyła. Futsal Świecie przegrał w Olsztynie

Constract Olsztyn pokonał Futsal Świecie 5:1 (2:1). Świecianie dobrze zaprezentowali się w pierwszej połowie i byli równorzędnym rywalem dla gospodarzy. Stworzyli sobie sporo sytuacji, ale po przerwie Constract wyraźnie przeważał. Zdobył trzy bramki i pewnie kontrolował przebieg spotkania.
Po porażce z BSF ABJ Bochnia w świeckiej hali, Futsal Świecie przegrał wyjazdowy mecz w Olsztynie / Fot. archiwum klubu
Reklama

Futsal Świecie pojechał do Olsztyna w mocno przetrzebionym składzie. Na ławce rezerwowych znalazło się tylko sześciu zawodników. Zabrakło m.in. Mrówczyńskiego, Inacia, Kaczkowskiego i Mirandy. Można więc powiedzieć, że trener Marcin Mikołajewicz mógłby stworzyć niezłą drużynę z samych nieobecnych.

Zgodnie z przewidywaniami początek meczu należał do gospodarzy, którzy częściej utrzymywali się przy piłce i oddawali sporo strzałów. Trudno jednak powiedzieć, by w pierwszych minutach stwarzali klarowne sytuacje. "Świeckie Pantery" dzielnie się broniły, a taktyka trenera wyraźnie zakładała szukanie szans w kontratakach.

Czerwona kartka dla bramkarza

Po jednym z nich, w 9. minucie, Noel minął dwóch rywali i znalazł się w polu karnym, po czym upadł na parkiet. Sędziowie nie dopatrzyli się jednak przewinienia, nawet po wideoweryfikacji zażądanej przez trenera Marcina Mikołajewicza. Kilkadziesiąt sekund później Noel znów znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem, ale tym razem nieznacznie przestrzelił.

Constract odpowiedział akcją w 11. minucie. Douglas Risi zdecydował się na strzał po ziemi z dalszej odległości i zaskoczył Piotrowskiego.

Dwie minuty później kolejna kontra Świecian doprowadziła do sytuacji sam na sam z bramkarzem. Tym razem znalazł się w niej Mateusz Kosowski. Po jego strzale bramkarz Constractu Hubert Zadroga zagrał ręką poza polem karnym i został ukarany czerwoną kartką. Decyzji arbitrów nie zmieniła wideoweryfikacja.

Zadrogę między słupkami zastąpił Gutta. Świecianie znakomicie rozegrali rzut wolny: Czyszek odegrał piłkę na środek do Noela, a Hiszpan pewnym strzałem zdobył wyrównującą bramkę.

Gospodarze szybko odzyskali prowadzenie. Tym razem na strzał z dalszej odległości zdecydował się David Mataja. Chorwat zwodem ograł Hugo Ramadę i uderzył tak mocno, że piłka odbiła się od poprzeczki i wpadła do bramki.

Spadek formy Futsalu Świecie

Po przerwie Świecianie wyraźnie osłabli. Widoczne były też braki kadrowe. Constract szybko, bo już w 24. minucie, podwyższył prowadzenie. Kacper Sendlewski wykorzystał podanie z autu.

Kilka minut później, po kontrataku, Adriano Lemos zagrał długą piłkę, a całą akcję wykończył Mataja. Ze stoickim spokojem wyczekał Piotrowskiego i zdobył bramkę na 4:1.

Dziesięć minut przed końcem gospodarze mogli już kontrolować przebieg spotkania. Futsal Świecie miał jeszcze swoje okazje między 35. a 38. minutą, ale Cyman i Czyszek nie wykorzystali najlepszych sytuacji. W ostatnich trzech minutach trener "Panter" spróbował gry z wycofanym bramkarzem, jednak nie przyniosło to efektu. W ostatniej minucie gola na 5:1 zdobył Douglas Risi, który wykorzystał podanie Sebastiana Leszczaka. Podobnie jak David Mataja, ustrzelił w tym spotkaniu dublet.

Wynik meczu
CONSTRACT OLSZTYN – FUTSAL ŚWIECIE
5:1
Do przerwy: 2:1

Bramki:
Constract: Douglas Risi 11., 40., David Mataja 16., 30., Kacper Sendlewski 24.
Futsal Świecie: Noel 14.

Żółta kartka: Helder (Constract)

Czerwona kartka: Zadroga (Constract)

redakcja@extraswiecie.pl

Udostępnij

Wybrane dla Ciebie

Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors