Tumany ciemnego dymu, które unosiły się nad górnymi Mariankami, sugerowały, że mamy do czynienia z poważnym pożarem. Na szczęście tak nie było. W ogniu stanęła sucha roślinność pokrywająca nieużytki znajdujące się w sąsiedztwie nowych bloków. Prawdopodobnie było to podpalenie.
Fot. Patrycja Skrobiszewska
REKLAMA