Na razie w liczbie sklepów zlokalizowanych w powiecie świeckim wygrywa Dino. Ma ich w sumie 15, a Biedronka 10.
W ciągu ostatnich kilku lat sklepy Dino wyrosły jak grzyby po deszczu niemal w każdej gminie naszego powiatu. W niektórych są nawet dwa, a w całej gminie Świecie aż cztery.
Pod koniec 2023 r. Dino uruchomiło swój pierwszy sklep w Świeciu, przy ul. Piłsudskiego na Mariankach. Na tym jednak nie koniec.
Polska sieć marketów najwidoczniej zamierza ostro konkurować z portugalską Biedronką, która ma w Świeciu pięć sklepów.
- Dino chce otworzyć trzy kolejne sklepy w Świeciu i jeden w Lnianie. Część z nich ma już pozwolenie na budowę, pozostałe są w trakcie załatwiania formalności - mówi Józef Gawrych, kierownik Wydziału Budownictwa i Ochrony Środowiska Starostwa Powiatowego w Świeciu.
Jak wyjaśnia kierownik, jedno Dino powstanie niedaleko Nowego Szpitala, na terenie koło ronda na skrzyżowaniu ulic Wojska Polskiego i Miodowej. O planach budowy sklepu w tym miejscu pisaliśmy już trzy lata temu. Wtedy jednak na przeszkodzie w kupnie działki od prywatnych właścicieli stanęły sprawy spadkowe.
Dino w Świeciu i Lnianie...
Dwa kolejne sklepy Dino zamierza zbudować przy ul. Chmielniki oraz przy ul. Sportowej w Przechowie. W sumie więc firma miałaby ich w Świeciu cztery. O jeden mniej niż Biedronka.
- Na kolejną lokalizację swojego sklepu Dino wybrało działkę przy ul. Wyzwolenia w Lnianie - mówi Józef Gawrych.
Starostwo wydaje pozwolenie na budowę i nie wnika w termin jej rozpoczęcia. Z kolei Dino Polska nie komentuje swoich planów inwestycyjnych. Na razie więc nie wiadomo, kiedy dokładnie rozpocznie się budowa sklepów, ale firma znana jest z tego, że raczej nie zwleka z tym zbyt długo.
W Lnianie, podobnie jak w Świeciu, Nowem, Pruszczu, Osiu i Warlubiu Dino ma już konkurenta - Biedronkę.
... a Biedronka w Grucznie
Ale ta ostatnia sieć handlowa również nie zasypia gruszek w popiele. Biedronka rozpoczęła budowę marketu w Grucznie (gmina Świecie). I to tuż obok swojego konkurenta, czyli Dino.
Taka handlowa inwazja z pewnością cieszy klientów w małych miejscowościach, bo dzięki temu mają dostęp do szerszej oferty i mogą sobie porównać, gdzie akurat są tańsze produkty. Martwi jednak właścicieli małych sklepów w miastach i na wsi, bo nie wytrzymują one rywalizacji z wielkimi sieciami. Przykładem tego jest m.in. Gruczno, gdzie upadła większość małych sklepów.