Zmiana polityki prywatności

Drogi Użytkowniku,

Chcielibyśmy poinformować, że zaktualizowaliśmy naszą Politykę prywatności. W dokumencie tym wyjaśniamy w sposób przejrzysty i bezpośredni jakie informacje zbieramy i dlaczego to robimy.

Nowe zapisy w Polityce prywatności wynikają z konieczności dostosowania naszych działań oraz dokumentacji do nowych wymagań europejskiego Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych (RODO), które będzie stosowane od 25 maja 2018 r.

Informujemy jednocześnie, że nie zmieniamy niczego w aktualnych ustawieniach ani sposobie przetwarzania danych. Ulepszamy natomiast opis naszych procedur i dokładniej wyjaśniamy, jak przetwarzamy Twoje dane osobowe oraz jakie prawa przysługują naszym użytkownikom.

Zapraszamy Cię do zapoznania się ze zmienioną Polityką prywatności.

Close GDPR info

Reklama

Extra Świecie

Imieniny obchodzą:

Ferdynand, Jan, Feliks
  • bezchmurnie
    Dzisiaj:
    20°C / 8°C
  • bezchmurnie
    Jutro:
    21°C / 6°C
  • bezchmurnie
    Pojutrze:
    23°C / 10°C
REKLAMA

BEZ FIKCJI. Martwe dziecko w chlewie i obława na bandytę

Andrzej Pudrzyński
13 kwietnia 2018, 21:03
W cyklu „Bez fikcji” przedstawiamy, czym żyli mieszkańcy powiatu świeckiego równo 80 lat temu. W marcu i kwietniu 1938 roku opinię publiczną poruszyło kilka wydarzeń. Publikujemy dwa pierwsze z nich, o których rozpisywała się ówczesna prasa w regionie (ciąg dalszy wkrótce).
Toga i łańcuch przedwojennego sędziego
Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe

Przed II wojną światową zjawiskiem powszechnym na wsiach byli robotnicy rolni przemieszczający się z miejsca na miejsce w poszukiwaniu pracy. Dniówka takiego robotnika wynosiła 1-2 zł i to głównie w sezonie, podczas żniw i wykopków (1-kilogramowy bochenek chleba kosztował wtedy 34 grosze, a litr mleka 15 groszy). Kiedy nie było tyle roboty, byli gotowi pracować tylko za wyżywienie i jako taki dach nad głową. Wielu z nich nie miało dokąd wracać, bo z domów rodzinnych wygnała ich bieda, albo byli bezdomni.

Dramat w Jastrzębiu

Wiedli niewesoły żywot. W gorszej sytuacji niż mężczyźni były kobiety, bo nie dość, że otrzymywały mniejsze wynagrodzenie, to ich los stawał się jeszcze trudniejszy, gdy zaszły w ciążę. Zwykle gospodarze nie patyczkowali się i przepędzali je, bo ciężarna kobieta była tylko balastem. Powodowało to niekiedy tragiczne sytuacje.

Mieszkaniec wsi Jastrzębie pod Drzycimiem Andrzej Bijak doniósł policji, iż w swym chlewie znalazł zwłoki noworodka płci męskiej – pisze „Dziennik Bydgoski”. - Okazało się, że dziecko porodziła w tym chlewie niej. Zofia Magierowa, robotnica lat 29, bez stałego miejsca zamieszkania. Zarządzona sekcja zwłok wykazała, że dziecko urodziło się żywe i zdrowe, lecz jedynie w skutek braku dostatecznej opieki i zziębnięcia, już po 15 minutach zmarło. Matka noworodka wraz z jeszcze jedną kobietą, zostały przytrzymane.

Kiedyś to były czasy

Czasami starsze osoby wzdychają do dawnych, dobrych czasów, kiedy nie słyszało się tyle o rozbojach czy morderstwach. Coraz mniej już pamięta lata przedwojenne z własnych przeżyć, częściej z opowieści swoich rodziców. A te zazwyczaj są mocno wybiórcze, bo ograniczają się do własnej wsi czy gminy.

Ludzie nie byli wtedy tak mobilni, jak teraz i tylko część czytała gazety, chociaż analfabetów było u nas dużo mniej niż we wschodniej Polsce. Nie każdego jednak było stać, żeby wydać na kupno dziennika 10-20 groszy. Na radio stać było tylko ludzi dobrze sytuowanych, bo odbiornik kosztował 200-300 zł (tyle, co krowa, albo miesięczna pensja nauczyciela czy urzędnika średniego szczebla).

Wiedziano więc najczęściej tyle, ile powiedział bardziej oczytany i bywały w świecie sąsiad. A czasy nie były wcale spokojne. Dochodziło do licznych kradzieży i napadów. A że ówcześni funkcjonariusze policji musieli mieć się na baczności w starciu z bandytami, bo byli oni nieźle uzbrojeni, świadczy poniższy artykuł.  

Przez półtora roku poszukiwały władze bezpieczeństwa na Pomorzu groźnego przestępcę i zawodowego włamywacza Mikołaja Fiederczuka, aż dopiero w tych dniach w czasie obławy, urządzonej przez posterunki P. P. w Michalu i Warlubiu, ujęto przestępcę we wsi Fletnowo pod Bzowem. Należy dodać, że Fiederczuk w chwili, kiedy policja go ścigała, uzbrojony był w pistolet, lecz nie zdołał z niego zrobić użytku.  Wypada zaznaczyć, że F. zdołano już dotąd udowodnić sześć włamań, dokonanych na terenie pow. świeckiego. Dalsze dochodzenia w toku. Fiederczuk został umieszczony w areszcie.

a [dot] pudrzynskiatextraswiecie [dot] pl

Dodaj komentarz

Filtrowany HTML

  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Filtered words will be replaced with the filtered version of the word.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <blockquote> <br> <cite> <code> <dd> <div> <dl> <dt> <em> <li> <ol> <p> <span> <strong> <ul>
    Allowed Style properties: text-align, text-decoration

Czysty tekst

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Filtered words will be replaced with the filtered version of the word.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
CAPTCHA
To pytanie sprawdza czy jesteś człowiekiem i zapobiega wysyłaniu spamu.
Redakcja portalu extraswiecie.pl nie odpowiada za treści zamieszczanych przez czytelników komentarzy, zastrzegając sobie jednocześnie prawo do ich moderowania oraz kasowania w przypadkach ewidentnego naruszania prawa lub dobrych obyczajów. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyliście opinię, która łamie prawo lub dobry obyczaj, powiadomcie nas: [email protected] lub użyjcie przycisku Zgłoś komentarz