Zmiana polityki prywatności

Drogi Użytkowniku,

Chcielibyśmy poinformować, że zaktualizowaliśmy naszą Politykę prywatności. W dokumencie tym wyjaśniamy w sposób przejrzysty i bezpośredni jakie informacje zbieramy i dlaczego to robimy.

Nowe zapisy w Polityce prywatności wynikają z konieczności dostosowania naszych działań oraz dokumentacji do nowych wymagań europejskiego Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych (RODO), które będzie stosowane od 25 maja 2018 r.

Informujemy jednocześnie, że nie zmieniamy niczego w aktualnych ustawieniach ani sposobie przetwarzania danych. Ulepszamy natomiast opis naszych procedur i dokładniej wyjaśniamy, jak przetwarzamy Twoje dane osobowe oraz jakie prawa przysługują naszym użytkownikom.

Zapraszamy Cię do zapoznania się ze zmienioną Polityką prywatności.

Close GDPR info

Reklama

Extra Świecie

Imieniny obchodzą:

Łucja, Witold, Dorota
  • bezchmurnie
    Dzisiaj:
    30°C / 16°C
  • zachmurzenie małe
    Jutro:
    31°C / 17°C
  • bezchmurnie
    Pojutrze:
    31°C / 20°C
REKLAMA

Pojechał z dziewczyną do pobliskiego sklepu. Podróż skończyła się dramatycznie

Andrzej Pudrzyński
6 maja, 09:48

To był jeden z wielu wyjazdów do pobliskiego sklepu, zresztą bardzo dobrze znaną drogą. Jeździli tamtędy wielokrotnie. Niestety, tym razem podróż miała dramatyczny przebieg.

Do wypadku doszło wieczorem 29 października ubiegłego roku
Fot. nadesłane
REKLAMA

Piątek, 29 października 2021 r. Tuż po godz. 20.50 straż pożarna i policja zostały powiadomione o wypadku niedaleko przejazdu kolejowego w Lubani-Lipinach (gmina Świekatowo). Na miejscu zastali przewróconego na bok renaulta lagunę, który przygniótł młodego mężczyznę. Obok leżała kobieta.

- Tego dnia mój syn wraz z dziewczyną byli u mnie. Wychodząc powiedzieli, że podjadą jeszcze coś kupić w sklepie. Nie spodziewałam się, że od tamtej chwili nie zobaczę go przez tak długi czas - mówi pani Angelika, matka Martina.

REKLAMA
REKLAMA

Wszystkie plany życiowe Martina legły w gruzach tamtego październikowego wieczoru. Od tego czasu jest w śpiączce

- Osoba kierująca laguną straciła panowanie nad pojazdem na łuku drogi, zjechała na drugi pas ruchu i uderzyła bokiem w drzewo. Potem samochód przejechał przez przydrożny rów i dachował - wyjaśnia podkom. Joanna Tarkowska, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Świeciu.

22-latek nie dawał oznak życia. Pierwsi ruszyli z pomocą strażacy. Podnieśli samochód i przystąpili do reanimacji.

Dzięki ich działaniom oraz przybyłych później ratowników pogotowia, po długiej i wyczerpującej reanimacji udało się przywrócić czynności życiowe. Jednak jego stan był tak poważny, że do szpitala został przetransportowany helikopterem.

REKLAMA
REKLAMA

Dziewczyna Martina po wypadku była przytomna, ale doznała poważnych urazów głowy. Matka Martina o wypadku dowiedziała się od sąsiadów i w pierwszych chwilach nie chciała wierzyć w to, co mówili.

- Dla naszej rodziny to ogromna tragedia. Na początku nie mogliśmy się pozbierać, nie wiedzieliśmy co robić. W jaki sposób pełen życia chłopak, mój syn, w kilka chwil staje się osobą, z którą nie ma kontaktu, wymagającą opieki 24 godziny na dobę? – pani Angelika nadal nie dowierza w to, co się wydarzyło tamtego październikowego wieczoru.

Mieszkaniec gminy Świekatowo doznał m. in. urazu środczaszkowego, miał połamane żebra, mostek oraz odcinek piersiowy kręgosłupa. Do tego cierpiał na ostrą niewydolność oddechową, a także niewydolność nerek.

REKLAMA
REKLAMA

W trakcie pobytu w szpitalu dodatkowo zachorował na zapalenie płuc. Matka nie mogła przez długi czas go odwiedzić ze względu na obowiązujące wtedy obostrzenia covidowe.

Martin od tamtej pory znajduje się w śpiączce. Nadal wymaga opieki przez całą dobę. Nawet jego oddychanie jest cały czas wspomagane.

Rodzina nie ma wystarczających środków na zapewnienie mu całodobowej opieki. Dodatkowo dom wymaga dostosowania do osoby leżącej i do tego znajdującej się w śpiączce.

REKLAMA
REKLAMA

- Trzeba go unieść, przenieść, zadbać o higienę i cały czas obserwować swoje dziecko bez żadnej reakcji, kontaktu, czy nawet spojrzenia - opowiada o codziennych zmaganiach pani Angelika. - Dlatego proszę o pomoc dla mojego dziecka. Czuję się trochę niezręcznie, nigdy nie sądziłam, ani nie miałam zamiaru prosić o wsparcie, ale robię to dla syna.

Rodzina do tej pory żyła bardzo skromnie.

- Nie ma środków, ani oszczędności na rehabilitację, zakup specjalistycznego łóżka dla syna, czy przebudowę mieszkania, aby zapewnić dojazd do łazienki i remontu samej łazienki. Robią, co mogą, żeby mu pomóc, ale bez dodatkowych środków finansowych, nie będzie to możliwe - przyznaje Patrycja Gorąca z Fundacji Auxilia.

REKLAMA

W ciągu kilku chwil młody chłopak, który miał przed sobą całe życie, dziewczynę, swoje plany znalazł się w śpiączce. Przed Martinem całe życie. Każda pomoc ułatwi jego powrót do zdrowia i do jego bliskich.

Na portalu Zrzutka.pl uruchomiono zbiórkę pieniędzy na pomoc Martinowi. Potrzeba 80 tys. zł.

Wszyscy, którzy chcieliby pomóc w sfinansowaniu rehabilitacji mieszkańca gminy Świekatowo i przebudowy mieszkania, aby zapewnić mu jak najlepszą opiekę, mogą dokonać wpłat za pośrednictwem Zrzutki.pl tutaj.

a [dot] pudrzynskiatextraswiecie [dot] pl

Żródło: Zrzutka.pl, Fundacja Auxilia
REKLAMA

Komentarze (4)

7 dni zbiórki i troszkę ponad tysiąc ☹️ 

A pomyśleć jaka mobilizacja była( i jest), okazane serce dla Ukrainy...

Odpowiedzi: 1

 Wpłać drugi tysiąc i będą dwa.

Odpowiedzi: 0

Musi Pani zmienić obywatelstwo na ukraińskie wtedy pieniążki popłyną strumieniem od nosaczy. 

Odpowiedzi: 1

Coś w Tym prawdy jest...

Odpowiedzi: 0
Redakcja portalu extraswiecie.pl nie odpowiada za treści zamieszczanych przez czytelników komentarzy, zastrzegając sobie jednocześnie prawo do ich moderowania oraz kasowania w przypadkach ewidentnego naruszania prawa lub dobrych obyczajów. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyliście opinię, która łamie prawo lub dobry obyczaj, powiadomcie nas: redakcja@extraswiecie.pl lub użyjcie przycisku Zgłoś komentarz