Zmiana polityki prywatności

Drogi Użytkowniku,

Chcielibyśmy poinformować, że zaktualizowaliśmy naszą Politykę prywatności. W dokumencie tym wyjaśniamy w sposób przejrzysty i bezpośredni jakie informacje zbieramy i dlaczego to robimy.

Nowe zapisy w Polityce prywatności wynikają z konieczności dostosowania naszych działań oraz dokumentacji do nowych wymagań europejskiego Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych (RODO), które będzie stosowane od 25 maja 2018 r.

Informujemy jednocześnie, że nie zmieniamy niczego w aktualnych ustawieniach ani sposobie przetwarzania danych. Ulepszamy natomiast opis naszych procedur i dokładniej wyjaśniamy, jak przetwarzamy Twoje dane osobowe oraz jakie prawa przysługują naszym użytkownikom.

Zapraszamy Cię do zapoznania się ze zmienioną Polityką prywatności.

Close GDPR info

Reklama

Extra Świecie

Imieniny obchodzą:

Grzegorz, Zofia, Felicja
  • zachmurzenie umiarkowane
    Dzisiaj:
    15°C / 7°C
  • słabe opady deszczu
    Jutro:
    16°C / 9°C
  • słabe opady deszczu
    Pojutrze:
    14°C / 10°C
REKLAMA

Twórcy magicznej krainy wkrótce przeniosą ją na ekran. W maju premiera filmu

Andrzej Bartniak
1 marca, 09:05

Pod koniec maja odbędzie się premiera filmu „Iluzjoniści”, nad którym Sebastian Kwidziński i Marcin Roszczyniała z Osia pracują od ponad roku. Do tej pory udało się nakręcić około dziewięciu minut animacji, czyli połowę tego, co zaplanowano.

Na zdjęciu od lewej stoją: Sebastian Kwidziński, Karolina Rosińska, Marcin Roszczyniała
Fot. Andrzej Bartniak

Zapewne niektórzy w tym momencie wietrzą pomyłkę. Tyle pracy i tylko dziewięć minut? Gdy jednak zdamy sobie sprawę z ogromu pracy, jaką trzeba wykonać w tego typu produkcji, to okaże się, że to aż dziewięć minut. Animacja poklatkowa jest jedną z najbardziej pracochłonnych, ale też wyjątkowo wdzięcznych technik, jeśli idzie o efekt końcowy. W ten sposób zrealizowano np. „Przygody Misia Uszatka” czy „Wallace’a i Gromita”, absolutne mistrzostwo gatunku.

REKLAMA

Otworzy się w nowym oknieOtworzy się w nowym oknieOtworzy się w nowym oknieOtworzy się w nowym oknieOtworzy się w nowym oknieOtworzy się w nowym oknie

W filmie grają specjalne przygotowane lalki z metalowym szkieletem kulkowym umożliwiającym poruszanie. Każda faza ruchu wymaga odrębnego zdjęcia. Uniesienie powieki, minimalne przesunięcie rekwizytu czy postaci to kolejne fotki. W sumie 25 na jedną sekundę. Im więcej aktorów na planie, tym więcej trzeba wykonać manipulacji, zanim zrobi się kolejne zdjęcie.

Tyle, że to, o czym teraz mowa, to już w zasadzie efekt końcowy. Najwięcej pracy kosztowało wykonanie wyszukanej scenografii i lalek. Tu nie ma gotowych elementów, które można kupić. Każdy drobiazg trzeba wykonać ręcznie.

- Musieliśmy nauczyć się spawać, odlewać formy z silikonu, szyć, malować dekoracje w profesjonalny sposób i paru jeszcze innych rzeczy - wylicza Marcin Roszczyniała. -  W większości to benedyktyńska praca, od której wiele jednak zależy. Dbałość o najmniejsze detale, jak chociażby fryzura postaci, przekłada się na efekt końcowy. Wiążemy z tym filmem spore nadzieje, bo kosztował nas bardzo wiele wysiłku.

Produkcja filmu animowanego w technice poklatkowej wymaga wielu talentów i ogromu pracy


Produkcję filmu "Iluzjoności" wspiera świecki OKSiR oraz kilka prywatnych firm

 Zresztą nie tylko Roszczyniała liczy na dobre przyjęcie animacji. Podobne nadzieje mają zapewne wszyscy inni, którzy wspierali lub wspierają dzieło, pochodzących z Osia filmowców.

- Nie wiem czy podołalibyśmy temu, gdyby nie pomoc wielu osób - podkreśla Sebastian Kwidziński. - Z każdym miesiącem wydłuża się lista tych, którzy pomogli nam przede wszystkim w pracach nad scenografią i lalkami. Jesteśmy im za to bardzo wdzięczni. Normalnie nad takim projektem pracuje duży sztab ludzi. Specjalistów w poszczególnych dziedzinach. My, ze względu na koszty, musimy działać zupełnie inaczej.

O efekty można być jednak spokojnym. Niedawno duet Kwidziński-Roszczyniała pokazał klasę w filmie reklamowym „Kartoniaki” zrealizowanym na potrzeby firmy Bart.

Warto podkreślić, że „Iluzjoniści” przemówią głosami najlepszych polskich aktorów: Jana Peszka, Jerzego Bończaka i Stanisława Tyma.    

Sporo serca w przygotowanie scenografii włożyła także Małgorzata Struska, nieobecna podzas naszej wizyty 

 a [dot] bartniakatextraswiecie [dot] pl

REKLAMA
Otworzy się w nowym oknieOtworzy się w nowym oknieOtworzy się w nowym oknieOtworzy się w nowym oknieOtworzy się w nowym oknieOtworzy się w nowym oknieProf-Bud

Otworzy się w nowym oknieOtworzy się w nowym oknieOtworzy się w nowym oknieOtworzy się w nowym oknieOtworzy się w nowym oknieOtworzy się w nowym oknieOtworzy się w nowym oknie

Dodaj komentarz

Filtrowany HTML

  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Filtered words will be replaced with the filtered version of the word.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <blockquote> <br> <cite> <code> <dd> <div> <dl> <dt> <em> <li> <ol> <p> <span> <strong> <ul>
    Allowed Style properties: text-align, text-decoration

Czysty tekst

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Filtered words will be replaced with the filtered version of the word.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
CAPTCHA
To pytanie sprawdza czy jesteś człowiekiem i zapobiega wysyłaniu spamu.
Redakcja portalu extraswiecie.pl nie odpowiada za treści zamieszczanych przez czytelników komentarzy, zastrzegając sobie jednocześnie prawo do ich moderowania oraz kasowania w przypadkach ewidentnego naruszania prawa lub dobrych obyczajów. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyliście opinię, która łamie prawo lub dobry obyczaj, powiadomcie nas: redakcja@extraswiecie.pl lub użyjcie przycisku Zgłoś komentarz