Na tegorocznym Festiwalu Smaku w Grucznie (gmina Świecie) swoje stanowiska ustawiło 120 wystawców.
Obok dobrze znanych lokalnych producentów serów, wędlin czy pieczywa można też znaleźć produkty z Litwy, Włoch, Austrii, Gruzji, Armenii, Azerbejdżanu, a nawet z Peru i Meksyku.
Tak więc można spróbować nie tylko swojskiej kuchni, ale także tej bardziej egzotycznej. Oliwki z Hiszpanii sąsiadowały z potrawami i przetworami polskich wytwórców żywności. Nie zabrakło też produktów od browarników, właścicieli pasiek i plantatorów ziół.
Sporą atrakcją okazała się ogromna maszyna parowa oraz zabytkowy ciągnik.
Swoim kunsztem popisywali się też rękodzielnicy. Ich kosze wyplatane z tradycyjnej wikliny, ale także z pociętych w tasiemki sosnowych korzeni doskonale przydawały się podczas zakupów.
Tradycyjnie już nie brakowało dyskusji na temat festiwalowych cen. Te nigdy nie były niskie i raczej się to nie zmieni. Jedno jest pewne – w marketach takich specjałów się nie dostanie.
Wydaje się, że tegoroczna edycja może przyciagnąć nieco mniej klientów. Wskazuje na to frekwencja w sobotę w południe.
Może mieć to związek z sytuacją ekonomiczną. Wielu tnie wydatki na artykuły spożywcze i wyjazdy, czego ofiarą może paść Festiwal Smaku, na który w poprzednich latach zjeżdżali na zakupy nawet mieszkańcy dość odległych regionów kraju.
W niedzielę festiwal w Grucznie będzie trwał od godz. 10.00 do 16.00.
Poniżej galeria zdjęć.
a.bartniak@extraswiecie.pl