Do pożaru doszło w piątek około godz. 20.25 na autostradzie A1, na wysokości Rulewa w gminie Warlubie, między węzłami Nowe Marzy i Warlubie.
Na jezdni w kierunku Łodzi zapaliło się Volvo XC60 z napędem hybrydowym. Kierowca w porę zauważył zagrożenie i zjechał na pas zieleni. Mężczyźnie nic się nie stało.
- Do akcji skierowano pięć zastępów straży pożarnej. Kiedy dotarły na miejsce, cały samochód był już objęty ogniem. Strażacy ugasili płonące auto, jednak na tym działania się nie zakończyły - wyjaśnia st. asp. Marcin Klemański z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Świeciu.
Problemem była silnie nagrzana bateria, która intensywnie dymiła. Aby obniżyć jej temperaturę i zapobiec ponownemu pojawieniu się ognia, ratownicy przez wiele godzin polewali ją wodą.
- Na czas akcji ruch na tym odcinku autostrady A1 został wstrzymany w obu kierunkach. Na węzłach w Warlubiu i Nowych Marzach wyznaczono objazdy drogą krajową nr 91 - mówi Marcin Klemański.
Jak poinformował operator autostrady, o godz. 00.48 przywrócono ruch w kierunku Gdańska. W sobotę do godz. 7.00 strażakom udało się wystarczająco schłodzić baterię i zakończyli działania. Na miejscu pozostał jeszcze jeden zastęp, który kontroluje sytuację.
Niedługo ma pojawić się laweta, która zabierze spalone Volvo.
Ruch w kierunku Łodzi jest nadal zablokowany. Kierowcy jadący w tym kierunku muszą zjechać na węźle w Warlubiu, a potem kierować się drogą wojewódzką nr 214 i krajową nr 91 do węzła w Nowych Marzach, skąd mogą dalej kontynuować podróż.
Zobacz poniżej nagranie z pożaru samochodu

