To ciąg dalszy sporu, który ciągnie się od trzech miesięcy. O co chodzi?
Podczas prac nad zmianą statutu gminy Świecie, zaproponowano, aby ograniczyć liczbę wypowiedzi radnych podczas sesji.
Zwolennicy argumentowali, że usprawni to pracę rady i skróci sesje ciągnące się niekiedy po sześć, siedem godzin. Przekonywali, że projekty uchwał omawiane są tak naprawdę podczas posiedzeń komisji, nie ma więc sensu powtarzać jeszcze raz tego samego na sesji.
REKLAMA
Zdaniem radnych opozycji, to próba kneblowania im ust. Zwracali uwagę, że po to zostali wybrani, aby szczegółowo omawiać każdą uchwałę i zgłaszać wątpliwości tak długo, jak to konieczne, aby uzyskać satysfakcjonującą odpowiedź.
25 września radni Prawa i Sprawiedliwości oraz Naszego Świecia Razem zorganizowali przed urzędem miejskim konferencję prasową, oskarżając rządzące Obywatelskie Porozumienie Samorządowe i Koalicję Obywatelską o ograniczanie demokracji.
REKLAMA
Podczas październikowej sesji głosami radnych OPS i KO postanowiono, że radny będzie mógł się wypowiedzieć w jednym punkcie porządku obrad dwa razy po 3 minuty i dwa razy po 1 minucie ad vocem (odniesienie się do słów wypowiedzianych wcześniej przez innego dyskutanta).
Podczas sesji z 27 listopada radni PiS i Naszego Świecia Razem ustawili przed sobą na stole w sali obrad kartki z treścią nawiązującą do trwającego od kilku miesięcy konfliktu:
Od zawsze:
7 minut – gotowanie jajka na twardo
5 minut – gotowanie jajka na miękko
Od 1 stycznia 2020 roku:
3 minuty – wystąpienie radnego na sesji
Ale jaja!!!
To niewątpliwie oryginalna i dotąd niespotykana na sesjach Rady Miejskiej w Świeciu forma demonstracji swojego niezadowolenia przez radnych.
Radni opozycji podeszli do konfliktu z poczuciem humoru / Fot. Andrzej Bartniak
a.pudrzynski@extraswiecie.pl
REKLAMA