Reklama
Reklama
Reklama

Na cmentarzu zapadły się nagrobki. Kto zapłaci za naprawę? [zdjęcia]

Na cmentarzu przy ul. Sienkiewicza w Świeciu zapadło się kilkanaście nagrobków. Podczas ostatnich ulew woda spływająca z terenu sąsiedniej budowy wypłukała ziemię spod pomników.
Jeden z zapadniętych nagrobków / Fot. Andrzej Bartniak
Reklama

- Byłem przerażony, gdy zobaczyłem, w jakim stanie jest nagrobek moich rodziców. Podmyty przez wodę, cały przechylił się na bok. Grób obok wygląda tak samo - mówi nasz Czytelnik.

To nie jedyny sygnał, jaki odebraliśmy w tej sprawie. Czytelnicy, którzy skontaktowali się z naszą redakcją nie mają wątpliwości, że zniszczenia mają ścisły związek z prowadzoną w sąsiedztwie budową ronda.

Wskazują, że zmiana ukształtowania terenu doprowadziła do powstania nowych kierunków odpływu wód deszczowych.

Pech chciał, że jeden z nich prowadził wprost na pobliski cmentarz. Wystarczyła jedna intensywna ulewa, aby woda wypłukała ziemię spod kilkunastu pomników. Zaczęły się one przechylać na boki lub zapadać.

O sprawie powiadomiono już Urząd Miejski w Świeciu.

- Od momentu przekazania placu budowy za teren, na którym prowadzona jest inwestycja, odpowiada wykonawca. To on jest zobowiązany do naprawienia ewentualnych szkód. Obliguje go do tego umowa - wyjaśnia Grzegorz Gliniecki, kierownik Wydziału Inwestycyjnego Urzędu Miejskiego w Świeciu.

W tym momencie pojawia się pytanie, które zadał nam inny Czytelnik, również alarmujący o tej sprawie. - Z kim mam rozmawiać o naprawie nagrobka? - pyta. - Czy mam wynająć kamieniarza, a potem domagać się od firmy zwrotu kosztów wykonanej pracy?

Skontaktowaliśmy się z inspektorem nadzoru. - Wykonawca nie będzie prowadził indywidualnych rozmów z poszkodowanymi - podkreśla Marek Bukowski. - Roszczenia powinien przedstawić właściciel terenu, czyli parafia zarządzająca cmentarzem.

W tym przypadku chodzi o parafię pw. św. Andrzeja Boboli w Świeciu.

- O zniszczeniach dowiedziałem się od jednego z parafian - mówi ks. Marcin Baska, proboszcz parafii. - Będę potrzebował pomocy prawnika i kamieniarza. Pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, jest z pewnością dokładne zinwentaryzowanie grobów wymagających naprawy. Potem będzie można przystąpić do rozmów z firmą prowadzącą inwestycję i ustalić plan napraw. Mam nadzieję, że uda się go zrealizować do 1 listopada.

Jak udało nam się ustalić, wzdłuż skarpy, z której spłynęła woda, mają zostać zamontowane krawężniki. Będą stanowiły barierę, która w przyszłości powstrzyma spływ wody na teren cmentarza. Do sprawy wrócimy.

Zobacz poniżej zdjęcia

Reklama
Nagrobki przechyliły się i zapadły / Fot. Andrzej Bartniak

a.bartniak@extraswiecie.pl

Udostępnij

Wybrane dla Ciebie

Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors