Okazja zrobiła z niego złodzieja. A Wy co zrobilibyście na jego miejscu?

W połowie lipca 38-letni mężczyzna zaparkował samochód przed jednym ze sklepów w Przysiersku (gmina Bukowiec). Po wyjściu z auta zauważył leżący na ziemi plik pieniędzy.

kasa-1

Mieszkaniec powiatu tucholskiego, niewiele się zastanawiając, podniósł plik i odjechał. Jak się okazało, chwilę wcześniej wypadł on z kieszeni innego mężczyzny, który poszedł do sklepu zrobić zakupy. Kiedy zorientował się, że zgubił pieniądze, wrócił na parking, ale już ich nie było.
REKLAMA

Policjanci z Bukowca ustalili tożsamość 38-latka. Został wezwany na miejscowy posterunek. Usłyszał zarzut przywłaszczania mienia. Przy okazji zwrócił pieniądze, które wróciły do pokrzywdzonego.

Policja nie podaje dokładnej kwoty. Wiadomo, że chodziło o więcej niż 500 zł, bo czyn potraktowano jako przestępstwo. Na pewno nie były to jednak tysiące, bo mieszkańcowi powiatu tucholskiego grozi „tylko” do 1 roku więzienia.
REKLAMA

Ktoś może powiedzieć, że przecież 38-latek podniósł tylko pieniądze leżące na ulicy, dlaczego więc go karać? Tym bardziej, że nawet nie widział, komu wypadły one z kieszeni.

- W prawie nie ma zastosowania popularne powiedzenie „znalezione, nie kradzione”. W tym przypadku mężczyzna powinien zgłosić fakt znalezienia pieniędzy policji lub wejść do sklepu, przed którym leżały i zapytać klientów, czy ktoś ich nie zgubił – wyjaśnia podkom. Joanna Tarkowska, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Świeciu.

a.pudrzynski@extraswiecie.pl


A jak Wy zachowalibyście się w podobnej sytuacji? Zgłosilibyście zgubę policji, szukali właściciela pieniędzy czy schowali je do kieszeni, ciesząc się, że mieliście farta?
REKLAMA

Udostępnij

Wybrane dla Ciebie

Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors