Świecianie od początku ruszyli na rywali zdecydowanym pressingiem. Już po 80 sekundach, po faulu na Inacio, rzut karny wykorzystał Karol Czyszek. Niespełna dwie minuty później gospodarze przeprowadzili skuteczną kontrę, którą po podaniu Davidsona Silvy wykończył Miranda.
Po przerwie na żądanie trenera goście zaczęli grać odważniej, ale Bartosz Piotrowski obronił strzał Sergejsa Motilsa z rzutu wolnego. W 12. minucie bramkarz Futsalu Świecie zaliczył asystę, wyrzucając piłkę do Mirandy. Ten wykorzystał sytuację sam na sam i podwyższył prowadzenie na 3:0.
Chwilę później, po dośrodkowaniu Mateusza Kosowskiego, Vitinho skierował piłkę do własnej bramki. Goście zaryzykowali grę z wycofanym bramkarzem, co wykorzystał Davidson Silva, trafiając do pustej bramki. Do przerwy Świecianie prowadzili 5:0.
W drugiej połowie gospodarze oddali rywalom nieco więcej pola, skupiając się na obronie i kontratakach.
W 26. minucie pierwszego gola dla beniaminka zdobył Patryk Zając. Mimo przewagi gości groźniejsze sytuacje nadal tworzyli Świecianie. Miranda był bliski trzeciej bramki, a aktywny Marcin Mrówczyński trafił w słupek i przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem.
W 37. minucie Karol Czyszek nie wykorzystał przedłużonego rzutu karnego. Kilka sekund później Zając efektownym strzałem w okienko zdobył swoją drugą bramkę. Ostatnie słowo należało jednak do gospodarzy. Po kolejnym faulu gości Mateusz Kosowski wykorzystał przedłużony rzut karny, ustalając wynik na 6:2.
- Futsal Świecie – KKF Motus Kazimierza Wielka 6:2 (5:0)
- Bramki:
Futsal Świecie: Czyszek 2’(z karnego), Miranda 4’, 12’, Vitinho 13’ (samobójcza), Davidson Silva 19’, Kosowski 38’ (z przedłużonego karnego)
KKF Motus Kazimierza Wielka: Zając 26’, 38’
- Żółte kartki: Kaczkowski (Świecie), Zając (Kazimierza Wielka)

