Reklama
Reklama
Reklama

Będą musieli odejść. Pogrom burmistrzów i wójtów w naszym regionie

To będzie prawdziwe trzęsienie ziemi w powiecie świeckim. Aż 9 z 11 obecnych burmistrzów i wójtów prawdopodobnie nie będzie mogło ponownie ubiegać się o stanowiska.
Fot. 123RF
Reklama

Zasada dwukadencyjności została wprowadzona nowelizacją Kodeksu wyborczego w 2018 r. i ogranicza sprawowanie funkcji wójta, burmistrza lub prezydenta miasta do dwóch kadencji w tej samej gminie.

Obecna kadencja (2024–2029) jest ostatnią dla większości samorządowców z powiatu świeckiego. O urząd mogą ponownie ubiegać się po pięcioletniej przerwie. Przepisy miały na celu zapobieganie tworzeniu się lokalnych układów i zabetonowaniu sceny samorządowej.

Kto na liście pożegnalnej?

Burmistrz Świecia Krzysztof Kułakowski, który przejął stery po Tadeuszu Pogodzie, pełni obecnie swoją funkcję drugą kadencję (wybrany w 2018 i 2024 r.). Choć wiekowo jest wciąż młodym samorządowcem (42 lata), prawo jest jednoznaczne – w 2029 roku pożegna się ze stanowiskiem.

To samo dotyczy Czesława Wolińskiego, burmistrza Nowego i Dariusza Wądołowskiego, burmistrza Pruszcza. Z urzędem pożegnają się również:

  • Adam Licznerski, wójt gminy Bukowiec
  • Dorota Krezymon, wójt gminy Dragacz (jedyna kobieta na tym stanowisku w powiecie świeckim)
  • Marian Krywald, wójt gminy Drzycim
  • Maciej Rakowicz, wójt gminy Jeżewo
  • Michał Grabski, wójt gminy Osie
  • Marek Topoliński, wójt gminy Świekatowo

Dla nich to jeszcze nie koniec

O drugą kadencję w 2029 roku mogą powalczyć jedynie dwaj wójtowie.

Pierwszy z nich to Rafał Pilarski, wójt gminy Lniano, który w wyborach w 2024 roku wygrał z wieloletnią wójt Zofią Topolińską.

Reklama

Drugi to Mariusz Kosikowski, wójt gminy Warlubie, który pokonał dwóch konkurentów i zastąpił na tym stanowisku Eugeniusza Kłopotka (nie ubiegał się o reelekcję).

Nie wszystkim się to podoba

Samorządowcy przekonują, że takie podejście odstrasza innych przed ubieganiem się o ten urząd, szczególnie młodszych.

- Po co 35-latek miałby rezygnować z pracy zawodowej, jeśli najdalej po 10 latach musi odejść? Wójtowie czy burmistrzowie są karani za to, że dobrze zarządzali gminą i ludzie im ufają. I dlaczego ta sama zasada nie dotyczy premiera, posłów czy senatorów? - pytają retorycznie.

Dla mieszkańców może to oznaczać największe przetasowania personalne w samorządach od czasu wprowadzenia bezpośrednich wyborów włodarzy w 2002 r.

Możliwy jest też inny scenariusz. W Sejmie trwają prace nad projektem PSL znoszącymi dwukadencyjność. Ma on swoich zwolenników, ale równie wielu przeciwników. Jeśli zmiana przepisów weszłaby w życie przed wyborami w 2029 roku, obecni włodarze mogliby ponownie kandydować. Na razie jednak się na to nie zanosi.

Czy popierasz zasadę dwukadencyjności, która od 2029 roku zmusi wielu wójtów i burmistrzów w naszym powiecie do odejścia?

a.pudrzynski@extraswiecie.pl

Reklama

Udostępnij

Wybrane dla Ciebie

Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors