Formuła Festiwal Smaku w Grucznie jest powszechnie znana i w zasadzie niezmienna od lat. Co wcale nie oznacza, że każda kolejna edycja jest taka sama. Zmieniają się przede wszystkim wystawcy.
- W tym roku spodziewany się około 70 stoisk - mówi Jarosław Pająkowski, dyrektor Zespołu Parków Krajobrazowych nad Dolną Wisłą i zarazem jeden z pomysłodawców Festiwalu Smaku w Grucznie. - Zatem pod względem wielkości będzie to średni festiwal. Nie brakuje głosów, że taka liczba w zupełności wystarczy.
Jak przekonuje dyrektor, o jakości wydarzenia wcale nie świadczy wspomniana liczba wystawców. Wielu najmilej wspomina pierwsze trzy edycje, gdy stosik było dużo mniej niż w kolejnych latach, gdy sława imprezy w Grucznie wyszła poza granice województwa.
Zupełnie inaczej rzecz ma się w przypadku Międzynarodowego Turnieju Nalewek, który jest częścią festiwalowych konkursów.
- Może być ich nawet 200 - mówi Jarosław Pająkowski. - Ocena takiej liczby trunków będzie wymagać sporej pracy, dlatego zostanie rozłożona na dwa dni.
W gronie festiwalowych gości ma się znaleźć kilka sław kulinarnego świata. Ich nazwiska mamy poznać niebawem.
Nie zabraknie też miejsc, gdzie będą prezentowane ginące zawody i umiejętności. Chętni będą mogli spróbować np. młócenia cepem.

