Reklama
Zgłoszenie o pożarze we Franciszkowie (gmina Bukowiec) wpłynęło o godz. 5.18. Wysoki słup dymu widoczny był w promieniu wielu kilometrów.
- Po dojeździe na miejsce okazało się, że płonie pustostan po byłej oborze. Jeszcze przed przyjazdem pierwszych zastępów zawaliła się konstrukcja dachu - informuje młodszy ogniomistrz Mateusz Ligmanowski z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Świeciu.
Gaszenie pożaru i dogaszanie pogorzeliska trwało ponad sześć godzin. Prawdopodobną przyczyną było podpalenie.



