Wczoraj informowaliśmy o groźnie wyglądającej kolizji w Wielkim Lubieniu w gminie Dragacz. W piątek policja przekazała nowe informacje dotyczące okoliczności zdarzenia.
Do kolizji doszło w czwartek 6 sierpnia około godz. 5.50. Kierowca skody octavii zjechał z jezdni, staranował ogrodzenie posesji, a następnie zatrzymał się na drzewie rosnącym w ogródku.
Za kierownicą samochodu siedział 42-letni mieszkaniec powiatu świeckiego.
- Kierowca nie dostosował prędkości do panujących warunków i na łuku drogi stracił panowanie nad samochodem. Mężczyzna był trzeźwy, ale okazało się, że w ogóle nie powinien siadać za kierownicą, bo nigdy nie miał uprawnień do kierowania pojazdami – mówi sierż. Paula Matuszewska z Komendy Powiatowej Policji w Świeciu.
Na miejsce skierowano strażaków z OSP Wielkie Zajączkowo i OSP Dragacz oraz z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Świeciu. Interweniowały również policja i zespół ratownictwa medycznego.
Mimo groźnie wyglądającego zdarzenia 42-latek nie odniósł poważniejszych obrażeń.


Co wyróżnia biżuterię ze stali chirurgicznej na tle innych materiałów?
Szukasz dodatków, które przetrwają próbę czasu, nie obciążą nadmiernie Twojego budżetu, a przy tym będą całkowicie bezpieczne dla skóry? Choć klasyczne kruszce, takie jak złoto czy srebro, wciąż mają grono…

