Reklama
Reklama
Reklama

Trzy minuty przesądziły o wszystkim. "Pantery" wracają z Poznania bez punktów

Futsal Świecie stracił w Poznaniu cztery gole między 14. a 17. minutą. Czerwona kartka dla Uriela Cepedy pod koniec pierwszej połowy dała Świecianom szansę na odrobienie strat, ale w dalszej części spotkania nie zdołali już odwrócić jego losów.
To nie był udany mecz dla "Świeckich Panter" / Fot. Futsal Świecie
Reklama

Początek meczu był dość zamknięty, z niewielką liczbą sytuacji podbramkowych. Więcej okazji stworzyli jednak gospodarze. Poznaniacy już w pierwszych sześciu minutach dwukrotnie trafili w poprzeczkę, a przy dwóch innych groźnych strzałach interweniował Bartłomiej Piotrowski, broniąc m.in. uderzenie Martina Solziego.

Gospodarze od początku byli groźniejsi

W ekipie "Panter" po podaniu Kaczkowskiego nieznacznie pomylił się Inacio. Sam Kaczkowski również oddał niecelny strzał po zagraniu Mirandy, a w 5. minucie jego kolejną próbę obronił bramkarz gospodarzy. Dwie minuty później indywidualną akcję przeprowadził Miranda. Minął zwodem rywala, ale uderzył przy słupku zbyt lekko, aby zaskoczyć bramkarza.

Fatalny fragment w wykonaniu "Świeckich Panter" rozpoczął się w 14. minucie. Pierwszego gola zdobył lider gospodarzy Uriel Cepeda, który uderzył z półdystansu. Lekko zasłonięty Piotrowski nie zdołał skutecznie interweniować.

Kolejne trzy minuty przyniosły prawdziwy napór gospodarzy i trzy następne bramki. W 15. minucie, po dośrodkowaniu Solziego z rzutu rożnego, zupełnie niepilnowany w polu karnym Piotr Rykaczewski dołożył nogę i podwyższył wynik na 2:0. W 17. minucie dalekie zagranie górą precyzyjnym strzałem głową przy dalszym słupku wykończył Oussama El Metmary. Zaledwie 37 sekund później podanie El Metmarego podczas kontrataku wykorzystał Cepeda i było już 4:0 dla Wiary Lecha.

Na 20 sekund przed przerwą lider gospodarzy i strzelec dwóch goli Uriel Cepeda obejrzał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę. Dało to Świecianom cień nadziei przed drugą połową.

"Pantery" ruszyły do odrabiania strat

Futsal Świecie rozpoczął drugą część z dużym animuszem. W pierwszych pięciu minutach na bramkę gospodarzy dwukrotnie uderzał Czyszek, a swoje okazje mieli także Noel i Inacio. "Panterom" wyraźnie brakowało jednak tego dnia skuteczności.

Statystyki pierwszej połowy były dla Futsalu Świecie jednoznaczne. Wiara Lecha oddała zdecydowanie więcej strzałów - 40 przy 13 próbach gości. Gdyby nie kilka udanych interwencji Piotrowskiego, wynik mógłby być jeszcze bardziej niekorzystny. Bramkarz "Panter" uchronił drużynę przed utratą piątego gola również w 28. minucie, kiedy obronił dwa strzały w jednej akcji - El Metmarego i Jakuba Kozłowskiego.

Kiedy minęła 30. minuta, a na tablicy nadal widniał wynik 4:0, stało się jasne, że Futsalowi Świecie będzie niezwykle trudno odwrócić losy meczu. Mimo to goście nie ustawali w próbach. Na ostatnie pięć minut trener Marcin Mikołajewicz wycofał bramkarza. W 39. minucie grający jako lotny bramkarz Davidson Silva zdobył honorową bramkę.

W ostatniej minucie oficjalny debiut w FOGO Futsal Ekstraklasie zaliczył młody bramkarz "Panter" Filip Drażdżewski.

Mecz w skrócie

Wiara Lecha Poznań - Futsal Świecie 4:1
Do przerwy: 4:0

🥅 Bramki:
Wiara Lecha: Uriel Cepeda 14., 17., Piotr Rykaczewski 15., Oussama El Metmary 17.
Futsal Świecie: Davidson Silva 39.

🟨 Żółte kartki:
Solecki, Rybitskyi, Cepeda, Rykaczewski, El Metmary (Wiara Lecha) oraz Miranda (Futsal Świecie).

🟥 Czerwona kartka:
Uriel Cepeda (Wiara Lecha) - za drugą żółtą kartkę.

redakcja@extraswiecie.pl

Udostępnij

Wybrane dla Ciebie

Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors