Reklama
Reklama
Reklama

Nastolatka wpadła w panikę w wodzie. Ratownik zareagował w ostatniej chwili

Ratownicy czuwający nad bezpieczeństwem plażowiczów nad Jeziorem Czarownic w Nowem nie mogli narzekać na brak pracy. W tym sezonie doszło tam zarówno do niebezpiecznej sytuacji z udziałem nastolatki, jak i do tragicznego zdarzenia.
Ratownicy Jarosław Czyżewski i Krzysztof Stalbowski / Fot. Andrzej Bartniak
Reklama

Sezon kąpielowy powoli dobiega końca. Na obecność ratowników czuwających nad bezpieczeństwem osób wypoczywających nad wodą można liczyć tylko do końca sierpnia.

Wraz z końcem wakacji pracę nad Jeziorem Czarownic w Nowem zakończą także Jarosław Czyżewski i Krzysztof Stalbowski, którzy przyjechali tu z Białegostoku. Od początku lipca czuwali, aby nikomu wypoczywającemu na plaży nie stało się nic złego. Niestety, początek wakacji okazał się tragiczny. Utonął mężczyzna, który wieczorem, gdy ratownicy zakończyli już pracę, wskoczył do wody.

– Niestety, było to kolejne potwierdzenie tego, że alkohol i woda to najgorsze z możliwych połączeń – mówi Jarosław Czyżewski. – Szkoda, że koledzy nie powstrzymali go przed tym skokiem.

Mniej dramatycznie potoczyła się historia pewnej 14-latki, która także wskoczyła do wody. Dopiero wtedy zdała sobie sprawę, że nie ma gruntu pod nogami. Wpadła w panikę. Na szczęście w porę dostrzegł to Krzysztof Stalbowski, który szybko zareagował.

– Nastolatce nic się nie stało – mówi ratownik. – Potem była już jednak ostrożniejsza. Nie potrafiła pływać, co niestety zdarza się dość często.

Jak tłumaczą ratownicy, ich obecność ma w dużej mierze znaczenie prewencyjne. Z jednej strony temperują zachowania osób ze skłonnością do brawury, a z drugiej pilnują porządku na plaży.

– Zawsze zwracam uwagę osobom palącym papierosy lub próbującym pić alkohol na plaży – podkreśla Jarosław Czyżewski. – Większość przyjmuje to ze zrozumieniem, zwłaszcza że w pobliżu są miejsca, w których można to robić. Nieco gorzej bywa z rodzicami, którym czasami trudno zrozumieć, że ich dziecko zachowuje się niewłaściwie.

W najbardziej upalne dni tegorocznych wakacji plażę nad Jeziorem Czarownic odwiedzało ponad 200 osób.

– Były jednak również takie dni, gdy liczba wypoczywających z pewnością dochodziła do 300 – mówi Jarosław Czyżewski.

Reklama

a.bartniak@extraswiecie.pl

Udostępnij

Wybrane dla Ciebie

Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors