Sezon kąpielowy powoli dobiega końca. Na obecność ratowników czuwających nad bezpieczeństwem osób wypoczywających nad wodą można liczyć tylko do końca sierpnia.
Wraz z końcem wakacji pracę nad Jeziorem Czarownic w Nowem zakończą także Jarosław Czyżewski i Krzysztof Stalbowski, którzy przyjechali tu z Białegostoku. Od początku lipca czuwali, aby nikomu wypoczywającemu na plaży nie stało się nic złego. Niestety, początek wakacji okazał się tragiczny. Utonął mężczyzna, który wieczorem, gdy ratownicy zakończyli już pracę, wskoczył do wody.
– Niestety, było to kolejne potwierdzenie tego, że alkohol i woda to najgorsze z możliwych połączeń – mówi Jarosław Czyżewski. – Szkoda, że koledzy nie powstrzymali go przed tym skokiem.
Mniej dramatycznie potoczyła się historia pewnej 14-latki, która także wskoczyła do wody. Dopiero wtedy zdała sobie sprawę, że nie ma gruntu pod nogami. Wpadła w panikę. Na szczęście w porę dostrzegł to Krzysztof Stalbowski, który szybko zareagował.
– Nastolatce nic się nie stało – mówi ratownik. – Potem była już jednak ostrożniejsza. Nie potrafiła pływać, co niestety zdarza się dość często.
Jak tłumaczą ratownicy, ich obecność ma w dużej mierze znaczenie prewencyjne. Z jednej strony temperują zachowania osób ze skłonnością do brawury, a z drugiej pilnują porządku na plaży.
– Zawsze zwracam uwagę osobom palącym papierosy lub próbującym pić alkohol na plaży – podkreśla Jarosław Czyżewski. – Większość przyjmuje to ze zrozumieniem, zwłaszcza że w pobliżu są miejsca, w których można to robić. Nieco gorzej bywa z rodzicami, którym czasami trudno zrozumieć, że ich dziecko zachowuje się niewłaściwie.
W najbardziej upalne dni tegorocznych wakacji plażę nad Jeziorem Czarownic odwiedzało ponad 200 osób.
– Były jednak również takie dni, gdy liczba wypoczywających z pewnością dochodziła do 300 – mówi Jarosław Czyżewski.
Ogłoszono rekrutację i błyskawicznie wszystkie miejsca w żłobku zostały zajęte
Od września rozpocznie działalność drugi oddział Żłobka Samorządowego "Puchatek" w Nowem. Liczba dzieci w placówce wzrośnie ponad dwukrotnie, co najlepiej świadczy o tym, jak bardzo potrzebna była ta inwestycja.
Monterzy zawitają do mieszkańców. Sprawdź, jak rozpoznać pracownika
Enea Operator prowadzi masową wymianę liczników energii elektrycznej. Spółka apeluje do mieszkańców o czujność i przypomina, jak zweryfikować osoby pojawiające się na terenie nieruchomości.

