Reklama
Reklama
Reklama

Tego błędu lepiej nie popełniać. Skutki mogą być katastrofalne

Baterie i akumulatory regularnie trafiają do odpadów odbieranych od mieszkańców. Pracownicy Eko-Wisły w Sulnówku znajdują je zarówno w workach z selektywną zbiórką, jak i w śmieciach zmieszanych. Każdy taki przypadek stwarza niebezpieczną sytuację. W lipcu przekonali się o tym pracownicy obsługujący śmieciarkę w Laskowicach.
Ćwiczenia przeciwpożarowe w Eko-Wiśle. Oby strażacy pojawiali się tam tylko przy takich okazjach, a nie z powodu realnego zagrożenia / Fot. Andrzej Bartniak
Reklama

- Ogniwa znajdujemy często w odpadach dostarczanych do naszej sortowni. Są zarówno w workach z selektywnej zbiórki, jak i w odpadach zmieszanych - mówi Tadeusz Werkowski, prezes Przedsiębiorstwa Unieszkodliwiania Odpadów Eko-Wisła w Sulnówku.

Baterii i akumulatorów pod żadnym pozorem nie należy wrzucać do zwykłych pojemników ani worków na odpady.

Dotyczy to zarówno popularnych baterii używanych w pilotach czy zabawkach, jak i ogniw litowo-jonowych stosowanych między innymi w telefonach, laptopach, elektronarzędziach, hulajnogach elektrycznych i e-papierosach.

- Uszkodzenie lub zgniecenie ogniwa może doprowadzić do gwałtownego wzrostu temperatury, zapłonu, a nawet wybuchu. Ogień może szybko przenieść się na papier, tworzywa sztuczne i inne odpady. Dodatkowym zagrożeniem są toksyczne produkty spalania oraz możliwość ponownego zapłonu pozornie ugaszonej baterii – wyjaśnia prezes Eko-Wisły.

Ogień w śmieciarce

Do groźnego zdarzenia doszło w lipcu podczas załadunku śmieciarki na kolejowym placu przeładunkowym w Laskowicach. Przyczyną pożaru były ogniwa ukryte w workach przeznaczonych na tworzywa sztuczne, które zapaliły się pod wpływem nacisku prasy.

Niewiele brakowało, a spaliłaby się śmieciarka za milion złotych / Fot. OSP Jeżewo

- Śmieciarka zbierała odpady na mocno zurbanizowanym terenie. Gdy kierowca zauważył pożar, zjechał na pobliską rampę kolejową i powiadomił straż pożarną. Pracownicy opróżnili tam pojazd, aby uchronić przed spaleniem sprzęt wart ponad milion złotych i zapobiec rozprzestrzenieniu się ognia – relacjonuje Maciej Rakowicz, wójt gminy Jeżewo.

Strażacy ugasili płonącą tylną komorę śmieciarki i wysypane odpady. Akcja trwała około dwóch godzin.

40 mln zł strat

O tym, do czego może doprowadzić jedna niewłaściwie wyrzucona bateria, świadczy sierpniowy pożar zakładu zagospodarowania odpadów w Chlewnicy w powiecie słupskim. Jedna z branych pod uwagę przyczyn to bateria akumulatorowa, która miała zostać zgnieciona przez prasę. Ogień zniszczył cztery hale z maszynami sortującymi, budynek administracyjny i znaczną część składowiska. W akcję trwającą pięć dni zaangażowano ponad 200 strażaków, a straty oszacowano na około 40 mln zł.

- Zużyte baterie i akumulatory należy oddawać do przeznaczonych na nie pojemników w wybranych sklepach lub dostarczać do punktów selektywnego zbierania odpadów komunalnych, czyli PSZOK-ów. Nigdy nie powinny trafiać do odpadów zmieszanych ani worków z surowcami do segregacji – podkreśla Tadeusz Werkowski.

a.pudrzynski@extraswiecie.pl


[ogłoszenie]

  • W ramach Budżetu Obywatelskiego Gminy Świecie mieszkańcy będą głosować na 31 projektów. Te, które uzyskają najwięcej głosów, zostaną zrealizowane w 2027 r.
  • Głosowanie będzie trwało od 21 do 25 września.
  • Z projektami można zapoznać się pod tym linkiem.

Udostępnij

Wybrane dla Ciebie

Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors