- Niemal codziennie widzę przez okno, jak ludzie, chcąc sobie skrócić drogę do sklepu Rolnik, przechodzą przez lądowisko dla śmigłowców ratunkowych – mówi Czytelniczka pracująca w Nowym Szpitalu w Świeciu. - Nic sobie nie robią z wyraźnych zakazów, które są umieszczone na ogrodzeniu. Nie tylko narażają się na mandat, ale także na niebezpieczeństwo.
Jak podkreśla Czytelniczka, nigdy nie wiadomo, kiedy nadleci śmigłowiec z pacjentem w ciężkim stanie, który musiałby "wisieć" w powietrzu i czekać, aż ktoś znajdzie się poza wyznaczoną strefą lądowania.
Każdy, kto wchodzi na teren lądowisk szpitalnych, a także lądowisk cywilnych wpisanych do ewidencji, narusza przepisy bezpieczeństwa ruchu lotniczego oraz przepisy porządkowe.
Grozi za to grzywna. Jeśli natomiast wejście na przyszpitalne lądowisko uniemożliwi lub opóźni lądowanie śmigłowca LPR, sprawcy może grozić nawet kara do 3 lat pozbawienia wolności.
Z pewnością przechodzenie przez lądowisko znajdujące się przed szpitalem ułatwia fakt, że część terenu nie jest ogrodzona. Kilkakrotnie kontaktowaliśmy się z Nowym Szpitalem, aby uzyskać komentarz w tej sprawie. Jednak nikt zarządu nie kwapił się, aby przedstawić stanowisko lecznicy.



