Radni za podwyżką pensji dla pracowników urzędu miasta i za sztucznym lodowiskiem

Radni przyjęli budżet Świecia na 2018 rok. W wersji zaproponowanej przez burmistrza dokonali dwóch zmian. Obydwie są krańcowo różne i trzeba będzie na nie wyłożyć 800 tys. zł.

urzad-5_0

Część radnych zaproponowała na czwartkowej sesji, aby w 2018 roku zwiększyć podwyżki dla pracowników Urzędu Miejskiego w Świeciu o 700 tys. zł. Co roku gmina zwiększa wynagrodzenia średnio o 5 procent. W tym roku – tylko w przypadku osób zatrudnionych w magistracie – byłoby to około 350 tys. zł.

REKLAMA

- W ciągu ostatnich dziesięciu lat inflacja wyniosła łącznie około 24 procent, natomiast podwyżki  z funduszu płac 49 procent. Chętnie dawałbym większe wynagrodzenia, ale musimy sobie postawić pytanie, czy chcemy przeznaczać pieniądze na inwestowanie w rozwój gminy, czy wolimy konsumować nadwyżki finansowe – mówił burmistrz Tadeusz Pogoda.

Radna Grażyna Styczeń zarzuciła zwolennikom podwyżek, że to element kampanii przed przyszłorocznymi wyborami, aby pozyskać sobie pracowników magistratu. Ostro sprzeciwili się takiemu przedstawianiu sprawy Bogdan Tarach i Adam Cieślak.

- Ci ludzie wykonują ciężką i odpowiedzialną pracę, więc zasługują na godne wynagrodzenie. Proszę nie mieszać tego z wyborami – ripostował Tarach.

REKLAMA

Tomasz Chiliński pytał, dlaczego wyróżniać jedynie 104 pracowników urzędu miasta.

- W takim wypadku – argumentował - podwyżki powinni dostać wszyscy zatrudnieni w administracji samorządowej, a więc m.in. w oświacie, ośrodku kultury, bibliotece, pomocy społecznej, wodociągach czy gospodarce mieszkaniowej.

W sumie byłoby to 600 osób, więc skala podwyżek wyniosłaby nie 700 tys., a 4,2 mln zł. Zwolennicy podwyżek nie palili się jednak do objęcia nimi aż tak dużej grupy.

REKLAMA

Ostatecznie 11 radnych było za podwyżkami (ale tylko dla pracowników urzędu miasta), 8 przeciw a 1 wstrzymał się od głosu. Zwolennikami byli przede wszystkim radni PiS i Naszego Świecia.

Oznacza to, że w 2018 roku gmina, oprócz już zaplanowanych 350 tys. zł, będzie musiała dołożyć jeszcze 700 tys. na podwyżki. Będzie to więc łącznie nieco ponad milion złotych. Pieniądze zostaną „zdjęte” z puli przeznaczonej na remonty mieszkań komunalnych.

Po podzieleniu tej sumy między 104 urzędników średnio na rękę przypadnie po około 500 zł miesięcznie, po odliczeniu podatku i składek ubezpieczeniowych.

REKLAMA

O dokonanie drugiej zmiany w budżecie wnioskował Tomasz Szamocki. Zaproponował, aby z tej samej puli przeznaczyć 97 tys. zł na wynajem syntetycznego lodowiska o powierzchni 200 m kw. Ma ono tę zaletę, że jest odporne na warunki atmosferyczne i można z niego korzystać nawet przy dodatniej temperaturze.

- Orientowałem się już w tej sprawie. Miesięczny koszt wynajmu to około 85 tys. zł. Ustawilibyśmy lodowisko przez miesiąc na próbę. Jeśli okaże się, że cieszy się ono powodzeniem, moglibyśmy zastanowić się za rok nad zakupem własnego sztucznego lodowiska – argumentował Tomasz Szamocki, który widziałby takie lodowisko na Dużym Rynku.

Za wnioskiem opowiedziało się 17 radnych. Przeciwnych było 2, a 1 wstrzymał się od głosu.

Ostatnim akordem rozmów o budżecie było głosowanie nad jego przyjęciem. Tym razem radni byli wyjątkowo zgodni – wszyscy byli za.

O projekcie budżetu na 2018 rok pisaliśmy tutaj.

a.pudrzynski@extraswiecie.pl

REKLAMA

Udostępnij

Wybrane dla Ciebie

Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors